Socha dobrze zna koszt szkolnej wyprawki. Ma patent, żeby nie przepłacać

Zbliżamy się do końca wakacji, a to oznacza, że rodzice powoli muszą już kompletować wyprawkę szkolną. W tym gronie jest również Małgorzata Socha. Ile wyda w tym roku? O tym opowiedziała reporterowi Plotka.
Małgorzata Socha o wyprawce szkolnej
Fot. KAPIF.pl, Patryk Ogorzałek / Agencja Wyborcza.pl

Małgorzata Socha będzie jedną z gwiazd nadchodzącej edycji "Azja Express". W programie wzięła udział wraz z przyjacielem, Mariuszem Szydłem. 19 sierpnia aktorka udzieliła wywiadu reporterowi Plotka, Marcinowi Wolniakowi, podczas spotkania prasowego show. W związku z nadchodzącym rokiem szkolnym zapytaliśmy gwiazdę o to, ile wyda na wyprawkę szkolną dla dwóch córek i syna, bowiem wszystkie pociechy Sochy chodzą już do szkoły. Ma sposoby na to, by oszczędzić w tym aspekcie. 

Zobacz wideo Socha o wyprawkach szkolnych dla dzieci. Ma sposób na duże koszty

Małgorzata Socha o tym, ile wyda na wyprawkę szkolną w tym roku. Ma pewien plan i to sprytny

Reporter Plotka podjął z Sochą temat wyprawki szkolnej i tego, ile wyda ona na nią w tym roku. Aktorka przyznała, że wszystko zależy od tego, jaka to będzie wyprawka i zaznaczyła, że "wszystko przed nią" - Całe szczęście, moje dzieci tmają mundurki szkolne, więc to też jest zawsze dużo łatwiej - podkreśliła gwiazda. Jak jednak stwierdza, są rzeczy, których już kupować nie musi. - Zawsze to jest koszt dla rodziny, żeby wszystko skompletować. To też nie jest nasz pierwszy rok w szkole, więc dużo rzeczy po prostu przechodzi z poprzednich lat i dużo rzeczy już mamy, plecaki, tornistry, piórniki, tylko trzeba powymieniać jakieś ołówki, więc też jest tu dużo łatwiej - wyjaśniała reporterowi Plotka Socha. 

Jak zauważa aktorka, taniej jest skompletować wyprawkę dla dzieci w starszych klasach. - Na pewno, żeby stworzyć kompletną wyprawkę szkolną dla pierwszoklasisty, jest to dużo większy koszt niż dla dzieci, które są w starszych klasach. (...) Ale jakby nie było, im więcej dzieci, tym większy koszt - podsumowała.

Małgorzata Socha nagrywała program i musiała rozstać się z dziećmi na miesiąc. Tak to przeżyła

Aktorka wyjechała na miesiąc, by nagrywać "Azję Express" i przyznała, że rozłąka z dziećmi była dla niej trudna. - Bardzo tęskniliśmy. Wszyscy za sobą. Mario tak samo tęsknił za swoją połówką. Ja też tęskniłam za swoją rodziną. To, że już powiedziałeś o moich dzieciach, to ja już mam świeczki w oczach - mówiła reporterowi Plotka. Gdy Socha wróciła do domu, potrzebowała czasu, by nacieszyć się obecnością najbliższych. - Spaliśmy wszyscy razem. Po prostu jeden na drugim, żeby poczuć taką bliskość fizyczną, którą każdy z nas potrzebował. Tęskniliśmy za sobą, ale też dzieci bardzo nam kibicowały, motywowały, żebyśmy szli do przodu, żebyśmy się nie poddawali - komentowała. 

Więcej o: