Maria Prażuch-Prokop jest nauczycielką jogi, a wpisy na jej instagramowym profilu związane są przede wszystkim z tym zagadnieniem. Co jakiś czas jednak zwraca się do fanów z kwestiami dotyczącymi jej życia prywatnego. Taki post opublikowała właśnie 3 lipca. - Kochani, przychodzę do was z tragiczną wiadomością. Zostałam zdiagnozowana z jednostką chorobową, która jest chorobą cywilizacyjną. Myślę, że ona będzie się coraz częściej pojawiała. Być może jestem pierwszym przypadkiem udokumentowanym nowej pandemii. Jednostka to kciuk influencera - zaczęła Maria Prażuch-Prokop w nieco żartobliwym tonie.
W dalszej części nagrania Maria Prażuch-Prokop wyjaśniła, co dokładnie zdiagnozowali u niej lekarze. Jak się okazuje, joginka zmaga się z zapaleniem stawu spowodowanym nadmiernym odwodzeniem i przywodzeniem kciuka. Jak przyznała, wynika to z częstego trzymania w dłoni dużego i ciężkiego telefonu. - Nie mogę stać na rękach, ledwo psa z głową w dół robię od trzymania telefonu... Ludzie, do czego my doprowadziliśmy siebie i ten świat - przekazała, pokazując na nagraniu kciuk w opatrunku.
W opisie instagramowego postu Maria Prażuch-Prokop zaapelowała również do fanów o ostrożność. "Niestety przeciążenia pojawiają się wtedy, kiedy nadmiernie powtarzamy ten sam ruch w skrajnym zakresie stawu i w napięciu mięśni. Najpierw pojawia się delikatny ból, który zawsze ignorujemy. Mnie boli kciuk od dawna, oczywiście to ignorowałam. Więc prośba do was - zmieniajcie sposób, w jaki trzymacie telefon. Bo to są takie głupie urazy, które pełzają i pełzają i nagle stają się nieznośne" - napisała joginka.
W kwietniu tego roku Maria Prażuch-Prokop i Marcin Prokop opublikowali oświadczenie, w którym poinformowali, że podjęli decyzję o zakończeniu małżeństwa i są już po rozwodzie. Niedługo później joginka udzieliła wywiadu Magdzie Mołek w podcaście dziennikarki "W moim stylu". W rozmowie wyjawiła, dlaczego ona i jej były mąż zdecydowali się upublicznić wiadomość o rozstaniu. - Żeby kontrolować narrację. W pewnym momencie trzeba, tak jak napisaliśmy, takiej uczciwości. Też trochę niekomfortowe jest udawać, że sytuacja jest "A", kiedy sytuacja jest "B". Też to było "niejogowe" dla mnie w pewnym momencie - wyjaśniła Prażuch-Prokop. - Razem mieliśmy poczucie, że już jest czas - dodała.
Kawalec odchodzi z Budki Suflera po konflikcie o parodię Martyniuka. "Nikt nie ma prawa mnie cenzurować"
Jan Frycz miał poważne problemy zdrowotne. "Od paru lat był ciężko chory"
Olga Frycz żegna tatę w poruszającym wpisie. "Ostatnie lata były piękne"
Dziennikarz muzyczny reaguje na odejście Kawalca z Budki Suflera: Mam wrażenie, że perkusista nie ma o tym pojęcia
Partnerka Litewki u Żurnalisty w gorzkich słowach o sprawcy wypadku. "Robi z siebie ofiarę"
Jarocka usłyszała, że może nie dożyć rana. Odmówiła operacji. Wcześniej próbowała odebrać sobie życie
To nie koniec afery z Budką Suflera. Martyniuk też jest zniesmaczony parodią Kawalca. "Chamski i bezczelny"
Bawił Polaków jako Genowefa Pigwa. Później mówił: Nie radzę sobie z życiem
Odnieśli sukces w talent show, a potem były schody. "Wmówiłam sobie, że coś jest ze mną nie tak"