Racewicz wzięła ślub sama ze sobą. Krytycy pytali: Po co? Teraz wprost im odpowiada

Joanna Racewicz wzięła symboliczny ślub sama ze sobą. Dziennikarka postanowiła odpowiedzieć w mediach społecznościowych na liczne komentarze internautów.
Joanna Racewicz
Fot. Instagram.com/joannaracewicz

Na początku lipca Joanna Racewicz poinformowała swoich obserwatorów, że wzięła symboliczny ślub sama ze sobą. "Ja. Panna młoda. Dość dorosła. Na własnym ślubie. Sama ze sobą. Prawdziwa. Zdziwieni? Doskonale rozumiem" - napisała w mediach społecznościowych, publikując wzruszające nagranie z wydarzenia. W sieci prędko zaroiło się od komentarzy internautów, którzy nie do końca zrozumieli decyzję dziennikarki. "Pięknie jest zatroszczyć się o siebie, ale po co ta ceremonia?", "No dobra, a to kto pani dawał ten ślub, w jakiej wierze? Czy to jakaś ceremonia pogańska?" - mogliśmy przeczytać pośród wpisów. Teraz postanowiła im odpowiedzieć.

Zobacz wideo Joanna Racewicz zdradza, jak dba o ciało. Mówi też o medycynie estetycznej i bolesnych przytykach od internautów

Joanna Racewicz o ślubie ze sobą. "Wysyłam ciepłe myśli tym, którzy rzucali ostre słowa"

Widzę, że mój ostatni post wywołał ogromne poruszenie. Było wiele pięknych komentarzy, ale też dużo niezrozumienia. Pozwólcie, że powiem coś bardzo wyraźnie... - zaczęła na opublikowanym nagraniu Racewicz, zwracając się ze spokojem do internautów. Krótki filmik dołączyła do obszernego posta, w którym również wyjaśniła swoją decyzję w związku ze ślubem.

Ten ślub nie był przeciwko nikomu, nie jest przeciwko instytucji małżeństwa, nie jest przeciwko mężczyznom, nie jest przeciwko Bogu. Jest za kimś. Za mną

- przekazała dalej dziennikarka. - Za wszystkimi kobietami, które zdecydowały się powiedzieć sobie "tak" po wielu latach unieważniania - dodała Racewicz, odnosząc się także do tych bardziej krytycznych komentarzy użytkowników. "Rozumiem, że nie jest dla wszystkich. Wysyłam ciepłe myśli tym, którzy rzucali ostre słowa, bo wierzę, że świat będzie lepszym miejscem, jeśli będziemy sobie pozwalać na własne wybory, zamiast próbować się nawzajem strofować i uciszać" - napisała pod koniec wpisu. 

 

Ślub ze sobą wzięła także Anna Rusowicz. Tak mówiła o nim w naszym podcaście

O ceremonii ślubu z samą sobą opowiadała nam w podcaście "Galaktyka Plotek" także Anna Rusowicz. Wokalistka wyznała wówczas, że na pomysł wzięcia takiego ślubu wpadła po rozwodzie. - Były modne takie imprezy rozwodowe, ale stwierdziłam, że tu nie ma w ogóle co celebrować, że rozwód jest dosyć przykrym doświadczeniem - skomentowała w rozmowie z Marcinem Wolniakiem. 

- Złożyłam sobie przysięgę przy księżycu, że będę wierna własnym ideałom, że będę siebie zawsze kochać i że siebie przede wszystkim nie zdradzę. I że jeżeli wystąpię przeciwko sobie, to moi przyjaciele mają mi nakopać do tyłka - opowiedziała dalej Rusowicz. Pełny wywiad z piosenkarką znajdziecie tutaj:

 
Więcej o: