7 lipca gościem Moniki Olejnik w "Kropce nad i" był minister sprawiedliwości i zarazem prokurator generalny Waldemar Żurek. Polityk pełni te funkcje niemal od roku (dokładnie od 24 lipca 2025 roku), ale paskowy TVN24 być może przespał ten moment.
Monika Olejnik zapytała Waldemara Żurka o aferę w Mogilnie, gdzie - jak powiedziała - "lekarze zarabiali 25 tys. zł za godzinę, gdzie była specjalna spółka neurochirurgów, gdzie było na przykład 15 łóżek, a 25 pacjentów" (chodzi również m.in. o fikcyjne rachunki na kilkuminutowe zabiegi, za które neurochirurdzy wystawiali szpitalom rachunki na kilkaset tysięcy złotych. Więcej na ten temat TUTAJ). Dziennikarka zapytała ministra o to, co robi w tej sprawie prokuratura.
- Właśnie dzisiaj zadałem to pytanie prokuratorowi krajowemu, bo ja sprawuję nadzór nad różnymi śledztwami, ale zawsze za pośrednictwem prokuratora krajowego. Czekam na odpowiedź w sprawie Mogilna, bo rzeczywiście bulwersuje nas wszystkich ta sprawa. Ona musi zostać wyjaśniona, bo jeśli to są wyłudzenia, to prokuratura uruchomi postępowanie i winni zostaną postawieni przed sądem - mówił Żurek.
Mimo że minister Żurek w trakcie tej krótkiej wypowiedzi dwukrotnie wspomniał o prokuratorze krajowym, osoba odpowiadająca za wyświetlające się na dole ekranu paski informacyjne popełniła błąd i to spory. Mogliśmy bowiem przeczytać, że minister Żurek rozmawiał z prokuratorem generalnym, chociaż to właśnie on pełni tę funkcję.
Żurek: Zadałem pytanie prokuratorowi generalnemu. Czekam na odpowiedź i ta sprawa musi zostać wyjaśniona
- widniało na dolnej belce, która wyświetlała się na ekranie "Kropki nad i" przez kilka minut. Wpadkę wyłapali internauci, którzy na X śmiali się, że według programu Żurek zadał pytanie sobie samemu.
Warto nadmienić, że aferę dotyczącą szpitala w Mogilnie jako pierwsza opisała Wirtualna Polska. "Nawet 26 tys. zł na godzinę i ponad 300 tys. zł dniówki - na tyle spółka neurochirurgów działająca na terenie kilku województw mogła wystawiać rachunki szpitalom. W małych placówkach powiatowych lekarze seriami wykonywali kilkuminutowe zabiegi, ale zdaniem NFZ sprawozdawali zdecydowanie droższe procedury" - czytamy w materiale Michała Janczura. Wiadomo, że szpital w Mogilnie zgłosił sprawę do prokuratury, a NFZ po zakończonej kontroli nałożył na wspomniany szpital ponad 2,6 mln zł kary.
Łukasz P. zatrzymany przez CBA. Mamy komentarz rzecznika prokuratury ws. męża Sylwii Peretti
Nawroccy w Turcji. Stylistka wzięła pod lupę kreację pierwszej damy. "Nie ma odważnych trendów"
Armagedon w restauracji po wizycie Książula. "Nie jest lekko, to na pewno"
Stylistka nie patyczkowała się, oceniając stylizacje Węgiel i Mgleja. "Równie dobrze moglibyśmy przyjść w kołdrze"
Socha zaszalała i po jej długich, blond pasmach nie ma już śladu. Wszyscy będą prosić fryzjerów o tę fryzurę
Przetestowałam parówki od Skolima. Jak smakują "Skolimki"? Aż mnie zatkało
Sąd decyduje o przyszłości dzieci Wiśniewskich. Prawnik zabrał głos
48-letni miliarder od lat walczy z upływającym czasem. Właśnie usłyszał o nieuleczalnej chorobie
Domagała pokazał paragon na 459 złotych. Zakpił z narzekających na drożyznę!