Method dressing jest sposobem ubierania się, w którym to m.in. aktorzy i aktorki prezentują się na wydarzeniach promujących swoje projekty w kreacjach nawiązujących do charakterystycznych estetyk. Od lat za najważniejszą przedstawicielkę metody uznawana jest Zendaya - obecnie jedna z najpopularniejszych i najbardziej utalentowanych aktorek młodego pokolenia. Choć w wielu przypadkach jej obecność w filmach sprawia, że często stają się one od razu hitami, dobrane w punkt stylizacje gwiazdy, w których pokazuje się na światowych premierach, dodatkowo wywołują szum wokół produkcji i zapadają w pamięć odbiorcom. Za sprawą jakich kreacji Zendaya odmieniła więc świat mody i kina? Postanowiliśmy to dla was przeanalizować.
Miano królowej method dressingu przypadło Zendayi nieprzypadkowo. Choć to aktorka prezentuje się od lat w wyjątkowych kreacjach na premierach, za tym sukcesem stoi przede wszystkim jej stylista - Law Roach. "Od zawsze stosowaliśmy tematyczne ubieranie się, jeszcze zanim otrzymało swoją nazwę" - komentował w rozmowie z "ELLE" jeden z najbardziej cenionych modowych ekspertów. Roach nie kłamie, niektóre ze stylizacji gwiazdy faktycznie są uznawane za prekursorskie w odniesieniu do method dressingu. "Stylizacje stanowiły przedłużenie kostiumów z filmu. Wszystko było zamierzone i przemyślane" - mówił w 2024 roku stylista w rozmowie z "Vogue".
Choć za pierwszą kreację method dressing w wykonaniu Zendayi uznaje się jej stylizację z premiery filmu "Król rozrywki" z 2017 roku, najwięcej medialnego szumu pojawiło się jednak wokół looku aktorki dopiero cztery lata potem. W 2021 roku Zendaya pojawiła się na premierze "Spider-Man: Bez drogi do domu" w sukni Valentino z czarnym haftem przypominającym pajęczą sieć oraz koronkową maską na twarzy. Od tamtej pory, moda na premierach filmów już nigdy nie była taka sama.
Przy okazji premier kolejnych części przygód Spider-Mana (w którego wciela się ukochany aktorki, Tom Holland), Zendaya i Law konsekwentnie trzymali się "pajęczej" estetyki, korzystając również z charakterystycznej dla superbohatera czerwono-czarnej palety barw. Kreacje nie były dosłownym odwzorowaniem kostiumu postaci. To właśnie za sprawą subtelnych odniesień stały się one ikonicznymi już przykładami method dressingu. W 2026 roku również doczekaliśmy się nowych stylizacji w związku z premierą "Spider-Man: Całkiem nowy dzień". Podczas wydarzenia w Rzymie aktorka zachwyciła w podobnej do wyżej wspomnianej sukni vintage autorstwa Giorgio Armaniego.
Kolejnym etapem dla rozwoju method dressingu Zendayi okazały się premiery dwóch części "Diuny" - w 2021 i 2024 roku. Choć w podobnym czasie aktorka pojawiała się również na premierach filmu "Challengers" tym razem olśniewając w odnoszących się do sportowej, tenisowej estetyki produkcji stylizacjach, to właśnie o kreacjach związanych z dziełami Denisa Villeneuve’a mówiono najczęściej i najgłośniej. W 2021 roku gwiazda rozbiła bank skórzaną suknią w odcieniu beżu projektu domu mody Balmain, w której pojawiła się na festiwalu filmowym w Wenecji. Fani wstrzymali oddech, a delikatne nawiązania do futurystycznej charakterystyki Diuny (także w makijażu, fryzurze i biżuterii Zendayi) zachwyciły modowych krytyków. Ponownie przyciągając jeszcze więcej uwagi wokół filmu, który wówczas wchodził do kin.
Na przestrzeni kolejnych lat aktorka prezentowała się w wielu stylizacjach, które zapadły w pamięci jej wielbicieli. Świat zatrzymał się jednak na chwilę, gdy w 2024 roku przy okazji drugiej części "Diuny", Zendaya przybyła na londyńską premierę w kreacji-zbroi, czyli w vintage projekcie Thierry'ego Muglera z kolekcji haute couture z 1995 roku. Opinia publiczna jednogłośnie oceniła wówczas, iż jeżeli ktoś miał kiedykolwiek zaprezentować się w tej kreacji, to musiała być właśnie Zendaya.
Dlaczego akurat teraz znów mówimy o fenomenie method dressingu Zendayi? Wszystko przez rozpoczętą niedawno serię premier "Odysei" Christophera Nolana, w której to aktorka wciela się w rolę Ateny. Law Roach nie mógł przegapić okazji, by móc ubrać gwiazdę w inspirowane starożytną Grecją kreacje - postawić na architektoniczne formy i pozorną prostotę. Choć nie widzieliśmy jeszcze prawdopodobnie wszystkich looków, stylista zadbał, by to o Zendayi mówiło się najgłośniej w związku z premierami. Na ustach wszystkich w ostatnich dniach znalazła się stylizacja aktorki autorstwa Daniela Roseberry’ego, dyrektora kreatywnego domu Schiaparelli. Przypominająca posąg greckiej bogini Zendaya zwaliła z nóg fanów, którzy zobaczyli ją podczas premiery w Londynie 6 lipca. Suknia była jednoznacznym potwierdzeniem, iż method dressing ma się wciąż dobrze w przypadku gwiazdy i jej stylisty. "Opracowałem plan, który miał pomóc niezwykłej dziewczynie pokazać światu to, co sam w niej dostrzegałem. Byłem jak architekt, tworzący projekt" - stwierdził przy tym niegdyś w rozmowie z brytyjskim "ELLE" Law Roach.
By jeszcze głębiej zanurzyć się w świat method dressingu Zendayi, zapytaliśmy o opinię w tej kwestii psychostylistkę i trenerkę stylu Iwonę Sasin. Jak podkreśliła ekspertka, korzystanie z tego sposobu ubioru jest interesujące także w odniesieniu do historii mody. - Moda od wieków pełniła funkcję narracyjną. Dwory królewskie, teatr czy opera wykorzystywały ubiór do budowania opowieści na długo przed pojawieniem się kina. Współczesny method dressing jest więc nie tyle nowym zjawiskiem, ile nowoczesną interpretacją bardzo starej idei - skomentowała specjalistka.
Dlaczego przy tym opinia publiczna tak pozytywnie odbiera skrupulatnie dobrane kreacje aktorki? Stoi za tym nie tylko wyczucie stylu Roacha, lecz także psychologia. - Nasz mózg znacznie lepiej zapamiętuje narracje niż pojedyncze obrazy. Gdy aktor konsekwentnie buduje wokół filmu spójną estetykę, widz zaczyna kojarzyć historię jeszcze przed seansem. Stylizacja staje się elementem świata przedstawionego, a nie jedynie kreacją na czerwony dywan. To właśnie dlatego method dressing działa, gdyż nie sprzedaje sukienki, lecz emocje - wyjaśniła Iwona Sasin.
Łukasz P. zatrzymany przez CBA. Mamy komentarz rzecznika prokuratury ws. męża Sylwii Peretti
Nawroccy w Turcji. Stylistka wzięła pod lupę kreację pierwszej damy. "Nie ma odważnych trendów"
Armagedon w restauracji po wizycie Książula. "Nie jest lekko, to na pewno"
Wpadka w programie Moniki Olejnik. Spójrzcie na pasek na ekranie
Macron popełnił gafę przy żonie prezydenta Turcji? Pierwsza dama prędko zabrała dłoń
Socha zaszalała i po jej długich, blond pasmach nie ma już śladu. Wszyscy będą prosić fryzjerów o tę fryzurę
Stylistka nie patyczkowała się, oceniając stylizacje Węgiel i Mgleja. "Równie dobrze moglibyśmy przyjść w kołdrze"
Sylwia Peretti w nocy wydała kolejne oświadczenie. Wspomniała o zatrzymanym przez CBA mężu
Przetestowałam parówki od Skolima. Jak smakują "Skolimki"? Aż mnie zatkało