1000 zł za wizytę? Lekarka-influencerka twierdzi, że to całkiem normalne. "Płaci się za doświadczenie"

Kwestia zarobków lekarzy wywołała w ostatnich tygodniach medialną burzę. Teraz do sprawy odniosła się znana w sieci lekarka Katarzyna Mensah.
Katarzyna Mensah
Fot. Instagram.com/medmystory, Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

W połowie roku media zaczęły rozpisywać się na temat skandalu w Szpitalu Południowym w Warszawie. Poruszenie wywołały przy tym m.in. doniesienia o zarobkach Dawida Kacprzyka, lekarza kierującego Szpitalnym Oddziałem Ratunkowym, który w trakcie odbywania specjalizacji miał w ciągu roku zarobić około 1,6 mln złotych. Do dyskusji na temat zarobków pracowników służby zdrowia dołączyła teraz znana w sieci Katarzyna Mensah - lekarka i edukatorka, która prowadzi profil medmystory.

Zobacz wideo Afera w Szpitalu Południowym. Co wiemy, na co brak dowodów?

Lekarka odnosi się do kontrowersji wokół zarobków specjalistów. "Od lekarzy oczekujemy najwyższych kompetencji..."

Mensah śledzi na Instagramie ponad 72 tys. osób. Lekarka dzieli się w mediach społecznościowych wpisami dotyczącymi przede wszystkim swojej pracy, chętnie odpowiadając na pytania internautów oraz wyjaśniając różne kwestie medyczne. Niedawno postanowiła zareagować na wpis użytkowniczki, która odniosła się do ceny wizyty w gabinecie ginekologicznym, wynoszącej 1000 złotych. Mensah wyjaśniła w odpowiedzi, dlaczego taką kwotę można uzasadnić.

"1000 zł to dużo i doskonale rozumiem, że nie każdy może sobie na to pozwolić. Ale płaci się nie za pół godziny czy godzinę wizyty, tylko za kilkanaście lat nauki, doświadczenie, tysiące przeprowadzonych zabiegów i odpowiedzialność za zdrowie pacjentek" - przekazała lekarka, nawiązując przy tym do innych profesji, w których panują podobne ceny.

"Co ciekawe, podobne stawki u notariuszy czy prawników zazwyczaj nie wywołują takich dyskusji. A od lekarzy oczekujemy najwyższych kompetencji, często jednocześnie podważając wartość ich pracy" - dodała Mensah.

Lekarka zareagowała na poruszenie w sieci. Tak podsumowała sprawę

Krótko po komentarzu Mensah, jej słowa trafiły do mediów, które zaczęły rozpisywać się ponownie w tym temacie. Lekarka zdecydowała się z tego powodu zareagować i krótko podsumować całą sprawę na swoim InstaStories. "Nawet szczepionki nie wywołały takiego zamętu jak pieniądze, ale zapomniałam, że my Polacy to lubimy zaglądać ludziom do portfela" - przekazała we wpisie. "Ja tam życzę każdemu dużo zdrowia i dużo kasy, niech się wam wiedzie" - napisała Mensah, ucinając temat.

Więcej o: