Choć wiele osób marzy o przeprowadzce za granicę, coraz częściej możemy usłyszeć o historiach ludzi, którzy ostatecznie i tak po takiej wyprowadzce powracają do swoich ojczystych krajów. Stało się tak m.in. w przypadku Lucii Sládečkovej - słowackiej makijażystki, którą w mediach społecznościowych śledzi niemal 300 tys. użytkowników. W ostatnich latach celebrytka pokazywała fanom, jak wygląda jej życie w Tajlandii. Niedawno postanowiła jednak wrócić na stałe na Słowację.
- Początkowo miały to być tylko przedłużone wakacje. Byłam wypalona. Moja sytuacja życiowa zmuszała mnie do coraz intensywniejszej pracy. Jestem mamą, której nikt nie wspiera finansowo. (...) Pomagam również rodzicom, którzy mają niskie emerytury, oraz siostrzeńcowi. (...) Byłam już zmęczona, miałam też dość ciągłej rywalizacji w mojej branży. Potrzebowałam więc resetu - wyznała przed laty Sládečková, opowiadając o powodzie wyprowadzki na wyspę Koh Samui, gdzie w 2022 roku zakupiła willę, w której zamieszkała wraz z córką i mamą.
Krótko potem makijażystka natrafiła na pierwsze trudności. - Ciągle chodzę po urzędach i coś załatwiam. Wynajęcie albo kupno nieruchomości nie jest trudne. O wiele trudniejsze jest późniejsze zarządzanie nią oraz załatwianie i sprawdzanie wszystkiego w urzędach. Za wszystko trzeba płacić. To trudne i kosztowne życie - opowiedziała w programie "Ranné noviny" w stacji JOJ. Choć na Instagramie życie Sládečkovej mogło wydawać się idealne, dopiero z czasem zaczęła komunikować swoim fanom, że tak do końca nie jest. - Tajlandia to świetne miejsce na wakacje, podobnie jak cały świat, ale żyć chcę tutaj, w domu - wyznała w późniejszym wywiadzie ze słowackim portalem Diva.sk.
W 2026 roku Sládečková powróciła z najbliższymi na stałe na Słowację. W mediach społecznościowych postanowiła szczerze wyznać przed swoimi fanami, co skłoniło ją do podjęcia tej decyzji. "Chyba to, że nie mam tam co robić, żeby móc finansowo funkcjonować tak, jak potrzebuję… Chyba to, że za dużo pracowałam, a to miejsce i tak nigdy nie będzie moje… Chyba to, że nie jest to już miejsce, w którym chcę zostać… Chyba to, że moja córka pewnego dnia na pewno wyjechałaby z wyspy… Chyba to, że wszystko jest inne, a ja wciąż nie potrafię się w tym odnaleźć…" - opisała makijażystka.
Dużym aspektem okazała się również tęsknota za rodziną. Sládečková z córką miały co kilka miesięcy latać z Tajlandii na Słowację, by spotkać się z bliskimi. Teraz na nowo układają życie w rodzimych stronach, doceniając swój kraj.
Taką emeryturę ma Lech Wałęsa. Nie jest zadowolony. "Jakbym był, to bym jeździł na rybki"
Poszłam do ulubionej knajpy gwiazd. Sałatka za 85 zł, pizza - 84. Już wiem, czy warto
Protesty i interwencja policji. Organizatorzy festiwalu w Jarocinie musieli zareagować
Cztery lata mieszkała w Tajlandii. Po powrocie do kraju wyznała, czego tam doświadczyła
Dziennikarz TVN zagotował się po decyzji Trumpa. "Pacjent ma się nie denerwować..."
Tak w młodości wyglądała Michałowa z "Rancza". Już w latach 60. zachwycała urodą
Niemen ujawnia, że "żyje w celibacie". "Ja byle komu nie oddam siebie"
Ewa Telega miała 23 lata, gdy została wdową. "Przeżyłam koszmar"
Wściekła Olejnik potępia weto Nawrockiego. "Wzgarda, pogarda i nienawiść"