Edyta Górniak nie pojawiła się na koncercie w Warszawie w 2016 roku. Organizator był zmuszony odwołać koncert. Fani przez długi czas spekulowali, co mogło się stać z gwiazdą. W sieci pojawiło się wiele plotek na ten temat. Media rozpisywały się o problemach zdrowotnych artystki. Fani byli informowani o między innymi wyczerpaniu czy zakażeniu górnych dróg oddechowych, przez co Górniak, która wówczas mieszkała w Los Angeles, nie mogłaby podróżować samolotem. Po wielu latach gwiazda przerwała milczenie. Opowiedziała o mrożących krew wydarzeniach z tamtego dnia.
W dniu koncertu Edyta Górniak była gotowa do wylotu do Polski. W rozmowie z Krzysztofem Ibiszem w programie "Demakijaż" wyznała, co wówczas się wydarzyło. Piosenkarka zdradziła, że w tamtej chwili zadzwoniła do swojego syna. To, co usłyszała, kompletnie ją przeraziło. Allan powiedział mamie, że podczas kąpieli w gorącej wodzie tak rozbolał go brzuch, że nie mógł wyjść z wanny. Asystentka gwiazdy mogła do niego dotrzeć dopiero za kilka godzin. Górniak poprosiła sąsiada Davida Fostera, aby sprawdził, co mogło się stać.
Kilka godzin później Edyta Górniak wylądowała w Warszawie. Wtedy dowiedziała się, że Allanowi pękł wyrostek robaczkowy. Gorąca woda sprawiła, że wszystko się rozlało. Konieczna była pilna operacja. Musiał przejść transfuzję. Lekarze nie mogli się jednak jej podjąć, bez zgody rodzica. Wtedy podjęła decyzję, że musi natychmiast wracać do Stanów Zjednoczonych. Co za tym idzie, koncert musiał zostać odwołany.
Edyta Górniak w rozmowie z portalem Pomponik.pl wyznała, że producenci programu "Hip-hip hurra", w którym miała tego dnia wystąpić, byli bardzo wyrozumiali. Nie dość, że zaproponowali pomoc, to na dodatek szybko przygotowali zastępstwo. Zamiast Edyty Górniak, na antenę weszła Kayah. Problemy pojawiły się w przypadku koncertu warszawskiego.
Organizator nie przygotowywał zastępstwa, nie zgodził się także na żaden proponowany przez nas inny termin, a także nie ubezpieczył koncertu jako imprezy masowej. Dziś żąda odszkodowania za niedyspozycję moją i mojego syna. Sprawa jest w toku od kilku lat - wyznała piosenkarka.
Zapadł nieprawomocny wyrok w sprawie Edyty Górniak. Jak się okazało, sąd uznał, że piosenkarka musi zapłacić organizatorowi koncertu w Warszawie aż 83 tysiące złotych odszkodowania. Artystka ma prawo odwołać się od wyroku. Biorąc pod uwagę okoliczności, które złożyły się na odwołanie wydarzenia w 2016 roku, gwiazda z pewnością podejmie odpowiednie kroki w tej sprawie. ZOBACZ TEŻ: Szymon to kopia mamy? Jarosław Bieniuk porównał zdjęcia syna i Anny Przybylskiej. "Chciałem rozwiać wątpliwości"
"Rodziny myślały, że ich bliscy są bezpieczni". To działo się za zamkniętymi drzwiami ośrodka, w którym zmarł Gerber
Sandra Drzymalska popłakała się po pokazie filmu. Syn Violetty Villas ocenił jej rolę
Burza wokół metamorfozy w "Top Model". Fryzjerzy gwiazd też nie są zgodni. "Obroni praktycznie wszystko, ale..."
Terapeutka zamieszkała z Chajzerem. Zapytaliśmy Ohme, czy to możliwe i etyczne. Padły zaskakujące słowa
Ohme wyznała, czy żałuje, że nie ma jej już w "Dzień dobry TVN". "Nie jestem żadną hipokrytką"
Krupa oceniła El Dursi w nowej roli w "Top Model". Te słowa pójdą w świat
Tak Jolanta Kwaśniewska mówi o mężu. Wystarczyły trzy słowa
Mocne słowa Jana Englerta o karierze córki. "To w Polsce nie zawsze się podoba"
Tyszka pracował z Naomi Campbell. Zdradza, jaka jest naprawdę