Finał programu "Mam talent!" przyniósł nie tylko muzyczne emocje, ale również niespodziewaną wpadkę prowadzącego. Wszystko wydarzyło się po występie Marceliny Runewicz, która zaśpiewała utwór "I Surrender" Céline Dion. Kilka chwil później na scenie pojawił się Jan Pirowski, który skomentował występ. To wywołało natychmiastową reakcję widzów.
Występ finalistki spotkał się z bardzo ciepłym przyjęciem zarówno publiczności, jak i jurorów. W sieci szybko pojawiły się pozytywne komentarze chwalące zarówno talent wokalny Marceliny, jak i jej pewność siebie na scenie.
To właśnie po tym wykonaniu Jan Pirowski postanowił podsumować emocje krótką przemową. - Gdzieś tam wysoko, wysoko nad nieboskłonem Whitney Houston tej nocy będzie spała spokojnie, bo ona już wie, że na planecie Ziemia w Polsce jest Marcelina Runewic - powiedział prowadzący.
Internauci natychmiast zwrócili uwagę na pomyłkę - piosenka, którą wykonała Marcelina, należy do Céline Dion, a nie Whitney Houston. Część użytkowników podeszła do sytuacji z humorem, inni wyrażali zdziwienie, że taka pomyłka zdarzyła się podczas finału programu na żywo. "Panie Pirowski to była piosenka Celine Dion, a nie Whitney Houston" - napisał wprost jeden z internautów. Jesteście ciekawi, kto wygrał program? O zakończeniu odcinka pisaliśmy w tej publikacji.
Przypomnijmy, że kilka dni przed końcem show pojawiła się niespodziewana zmiana. Finał "Mam talent!" odbył się bez jednego z najbardziej lubianych duetów tej edycji. W "Dzień dobry TVN" przekazano na początku tygodnia, że Pati Alen i Piotr Iwanicki zrezygnowali z udziału z programu z powodu kontuzji tancerki, co wielu zaskoczyło i zasmuciło.
W efekcie ich miejsce zajął Maciej Pałatyński z Łowicza, który wcześniej zakończył półfinał na trzeciej pozycji. O awansie uczestnika poinformował Agustin Egurrola, który niespodziewanie odwiedził go w rodzinnym mieście.
Gozdyra nie wytrzymała i starła się z dziennikarzem na wizji. "Nie drzyj się"
Pola Wiśniewska: Masz być cicha i niewidzialna. Od kobiet po rozstaniu oczekuje się cierpienia, które nikomu nie przeszkadza
Ostatnia premiera Jana Frycza. Na czerwonym dywanie pozował z żoną
Tak brzmiał ostatni wpis Panettiere. Dodała do niego zdjęcie
Matylda Damięcka zareagowała na śmierć Jana Frycza. Poruszająca grafika
Hayden Panettiere nie żyje. Amerykańska gwiazda miała 36 lat
Nowe ustalenia ws. śmierci Hayden Panettiere. Wiadomo, co wykluczyła policja
Brytyjka weszła do sklepu w Polsce i przeżyła zaskoczenie. "Koszmar"
To była zwyczajna rodzina - a przynajmniej tak się wydawało. W piwnicy znaleziono ciała dzieci