Małgorzata Kidawa-Błońska dziś jest jedną z najważniejszych postaci polskiej polityki, choć mało kto pamięta, że zawodowo przez lata była związana także ze światem filmu. Prawnuczka Stanisława Wojciechowskiego i Władysława Grabskiego w najnowszej rozmowie z "Vivą!" wróciła do swojej dawnej drogi zawodowej, która wiele ją nauczyła.
Okazało się, że dawniej Kidawa-Błońska pasjonowała się światem filmu i działała prężnie jako producentka, która wiele razy tworzyła dzieła z ukochanym. Pracowała między innymi przy takich projektach jak "Bao-bab, czyli zielono mi" - ten serial wyreżyserował jej mąż, Jan Kidawa-Błoński. W świecie filmu, tak jak w polityce, również jest się na świeczniku, co sama zainteresowana omówiła szerzej w rozmowie z "Vivą!".
"Kiedyś artyści byli bardziej lubiani, patrzono na nich z większym szacunkiem, nawet z podziwem, i doceniano to, co robią. Dzisiaj, w dobie internetu, gdy ludziom się wydaje, że pozostają anonimowi, zachowują się okrutnie wobec osób rozpoznawalnych. U nas od miłości do nienawiści jest jeden krok. Jednego dnia kochamy jakiegoś sportowca, bo wygrał turniej czy mecz, a drugiego, gdy przegra, komentujemy złośliwie" - przekazała marszałkini.
Marszałkini postanowiła przejść do polityki wskutek własnej intuicji. Przyznała, że jej bliscy śledzili jej pierwsze kroki z dużym zaciekawieniem. "Potem [rodzina - przyp. red.] obdarzyła mnie wielkim wsparciem, a teraz… teraz to już dla nas wszystkich jest normalność" - podsumowała. Wspomniała następnie o minusach swojej ścieżki zawodowej.
"Najpierw człowiek traci anonimowość, w związku z tym wolność. Pewnych rzeczy nie można, bo po prostu nie wypada. Jest się cały czas obserwowanym, od rana do wieczora, i to jest chyba najtrudniejsze. Niestety nie można też niczego zaplanować, co ja bardzo lubię. Moje plany często ulegają modyfikacji. Na szczęście rodzina to rozumie i wytrzymuje" - przekazała Kidawa-Błońska.
Afera po tym, jak Książulo wypuścił własną pizzę. Lokal zdrapuje naklejkę "Muala". Padły mocne słowa
Mentzen rozlicza policjantki karmiące piersią. Gozdyra i Uznańska-Wiśniewska nie wytrzymały
Nie żyje uczestnik "MasterChefa". Mariusz Komenda miał 44 lata
Miała dusić 12-letniego syna. Halle Berry w końcu zabrała głos ws. wstrząsających oskarżeń
Torbicka w "ryzykownych prześwitach", Woźniak-Starak w "eleganckim worku na śmieci"
Był popularny film, teraz są zarzuty. Prokuratura zabrała głos w sprawie Sylwestra W.
Uczestnik "Idola" zamordował żonę. Słowa córki po wyroku go zszokowały
Mateusz Damięcki z pierwszą żoną rozwiódł się po trzech miesiącach. Uderzyły go słowa sędzi
Mama Anny Przybylskiej ujawniła, jak zaczęła się choroba córki. "Wydawało mi się, że przejdzie"