"The Voice Kids". Kto wygrał dziewiątą edycję?

"The Voice Kids" dobiegł końca. 9 maja mogliśmy obejrzeć wielki finał dziewiątej edycji show. Kto wyśpiewał pierwsze miejsce w programie?
Oliwia Johnson, Antosia Grobelna, Wiktor Sas
https://www.instagram.com/thevoicekidstvp/

"The Voice Kids" już na samym początku programu dostarczył nam ogromnego napięcia. Cleo nie mogła powstrzymać łez i nerwów, podejmując kluczową decyzję w sprawie uczestników, którzy starali się dostać do ścisłego finału. - Mnie do tej pory trzęsą się ręce, bo tak bardzo to wszystko przeżywam dzisiaj z wami. Przepraszam, ale ja się tak z nimi wszystkimi związałam - komentowała wokalistka. Nie zabrakło nieoczekiwanych wyznań i oczywiście występów na najwyższym poziomie. Wiemy już, kto był numerem jeden w tym sezonie.

Zobacz wideo Tak dawniej zarabiały Blanka i Cleo

"The Voice Kids" i wielki finał dziewiątej edycji. O tym nazwisku mówią wszyscy

Przypomnijmy, że uczestnicy w tym sezonie walczyli nie tylko o wygraną i kontrakt muzyczny, lecz także o nagrodę pieniężną oraz możliwość reprezentowania Polski na Eurowizji Junior 2026. Rywalizacja od początku była napięta i trenerom trudno było wskazać kandydatów do ścisłego finału. Zobaczyliśmy w nim ostatecznie Oliwię Johnson, Antosię Grobelną oraz Wiktora Sasa. Ściśli finaliści tuż przed ogłoszeniem wyników mieli okazję wystąpić u boku swoich trenerów, co również stało się tradycją, ale jednocześnie ekscytującą częścią wielkiego finału. W studiu wybrzmiał między innymi hit Lany Del Rey "Summertime Sadness".

Kto zwyciężył dziewiątą edycję? Do grona szczęśliwców dołączył Wiktor Sas z drużyny Tribbsa.

"The Voice Kids" i emocjonujące przemówienie Cleo. Tak postanowiła przekazać ważną wiadomość dzieciom

Praca z młodymi talentami nie jest łatwa, szczególnie kiedy trzeba informować je o tym, kto odpada, a kto przechodzi dalej. Na początku finałowego odcinka Cleo postanowiła w czuły sposób rozstać się z uczestnikami show, mówiąc o tym, kto przechodzi do ścisłego finału. Przekazała, że uczestnicy mogą na nią liczyć bez względu na werdykt.

- To był ogromny zaszczyt z wami pracować… Nie chciałabym, żebyście... zapamiętali mnie jako trenerkę, tylko jako takiego dobrego ducha... Pamiętajcie, że zawsze będę, cokolwiek teraz się nie wydarzy… Ja jestem... Dobra, uspokój się - przekazała trenerka, całkowicie się rozklejając.

Więcej o: