Burza po zwycięstwie Lizy i jej psa w "Mam talent!". "Tutaj powinien liczyć się talent ludzki"

Finał 17. edycji "Mam talent!" wywołał ogromne emocje. Choć zwycięstwo Lizy i Diny zachwyciło wielu widzów, w sieci nie brakuje też głosów oburzenia.
'Mam talent!'
Fot. 'Mam talent!'/screenshot
  • 9 maja TVN wyemitował finał 17. edycji "Mam talent!"
  • Zwyciężyły Liza i jej pies Dina
  • W sieci zaroiło się od komentarzy. Widzowie wydają się mocno podzieleni werdyktem

Za nami finał 17. edycji programu "Mam talent!". W ostatnim odcinku na scenie wystąpili: Marcelina Runewicz, Maciej Pałatyński, Liza i Dina (pies), Milena Tesarska, KX, Nina Żubrowska Mestre, Kaczorex, Young Generation, Margaryta Reznik oraz Chór Luna Plena. Głosami widzów zwyciężyły Liza i Dina. Niestety nie wszyscy zgadzają się z werdyktem. 

Zobacz wideo Lanberry odpowiada na krytykę Wersow. Mówi o influencerach bez talentu I Galaktyka Plotek

"Mam talent!". Liza i Dina nie zasłużyły na zwycięstwo? 

Niektórzy internauci uważają, że Liza i Dina nie powinny być w ogóle dopuszczone do programu. "Tutaj powinien liczyć się talent ludzki! Pomijając już fakt, że Dina nie ma talentu, jest po prostu wytresowana", "Pies wygrał z prawdziwymi talentami, to była ostatnia edycja, którą obejrzałam", "Dla kogo jest ten program, ja się pytam?" - czytamy w komentarzach, które pojawiły się tuż po ogłoszeniu zwycięzcy. 

Niezadowolonych osób jest całkiem sporo. Nie da się jednak ukryć, że Liza i Dina zyskały również naprawdę pokaźne grono fanów. "Gratulacje zwyciężczyniom. W pełni zasłużone. Można by zapytać: 'a co to wytresować psa?'. A no to proszę spróbować wytresować. Każdy występ to była inna choreografia i mnóstwo włożonej pracy. Nie oburzajcie się, że nie wygrał kolejny śpiewak czy tancerz. 'Mam talent!' to jednak program, gdzie wygrywają nieoczywiste talenty", "Wspaniały finał, mega występy, głos niezmarnowany", "Najlepsze dziewczyny! Brawo! To jest prawdziwy talent" - pisali. A wy co myślicie o werdykcie?

 

"Mam talent!". Tak Liza zareagowała na zwycięstwo

Gdy prowadzący ogłosili werdykt, Liza zalała się łzami. Uczestniczka wydawała się szczerze zaskoczona. Po programie udzieliła krótkiego wywiadu Paulinie Krupińskiej, w którym opowiedziała o swoich odczuciach. - Ręce mi się trzęsą. Nie wiem, co powiedzieć. Nie oczekiwałam, naprawdę. (...) Dziękuję każdemu z osobna. Jesteście niesamowici! Kocham was - powiedziała. Warto nadmienić, że to właśnie dzięki Paulinie Krupińskiej Liza i Dina znalazły się bezpośrednio w odcinkach na żywo. Prezenterka po ich występie na przesłuchaniach nacisnęła złoty przycisk.

Więcej o: