Filip Chajzer znika z "Dzień dobry TVN". Wiadomo, kto go zastąpi

Filip Chajzer tymczasowo opuszcza "Dzień dobry TVN". Prezenter wyznał, że decyzja ma związek z jego problemami zdrowotnymi. Już znaleziono za niego zastępstwo.

Filip Chajzer zebrał się na ważne wyznanie. Oświadczył, że ma kłopoty zdrowotne i jest pod opieką specjalistów. Z tego względu jest zmuszony przerwać pracę w "Dzień dobry TVN". "Nie będę ukrywać, że mój stan zdrowia ostatnio nie jest Disneylandem. Chwilę mnie nie będzie na antenie. Jestem pod opieką wybitnych specjalistów i dziękuję Bogu oraz moim najbliższym za to, że do nich w ostatniej chwili trafiłem" - napisał w poście na swoim profilu na Facebooku. Póki co, nie zdradził szczegółów.

Zobacz wideo Małgorzata Ohme o Filipie Chajzerze: Cokolwiek by nie zrobił, to generuje kontrowersyjne opinie

Ewa Drzyzga zastąpi Filipa Chajzera

Filip Chajzer od wielu lat prowadzi znaną śniadaniówkę. Jego partnerką w "Dzień dobry TVN" jest Małgorzata Ohme. Portal Wirtualnemedia.pl uzyskał informacje, kto zastąpi prezentera. "W najbliższą sobotę "DDTVN" poprowadzą wspólnie Małgorzata Ohme i Ewa Drzyzga. Filip wróci na antenę pod koniec miesiąca" - czytamy. Znana dziennikarka zdobyła dużą popularność wśród widzów stacji TVN. Przez 16 lat prowadziła kultowe talk-show "Rozmowy w toku". Znana jest także z produkcji "Raport life", a także z programu medycznego "36,6".

Według wstępnych ustaleń, Filip Chajzer powróci na antenę już pod koniec maja. Prezenter zrezygnował z podawania szczegółów na temat stanu zdrowia do mediów. Warto przypomnieć, że w 2020 roku dziennikarz zmagał się z depresją. W wywiadzie z magazynem "Viva!" przyznał, że był to jeden z najgorszych okresów w jego życiu.

Ewa Drzyzga zaliczyła wpadkę w "Dzień Dobry TVN"

Choć Ewa Drzyzga jest doświadczoną prezenterką, niekiedy zdarzają jej się wpadki. Podczas jednego z odcinków "Dzień dobry TVN" doszło do niezręcznej sytuacji między nią a Agnieszką Woźniak-Starak. Drzyzga nieuprzejmie zwróciła się do koleżanki ze śniadaniówki. Próbowała ratować sytuację. Prowadzące zajmowały się wówczas zabawkami dla dzieci, które były prezentowane w programie. "Czad! Stary, przy tym to można..." - wypaliła Drzyzga. Do dziennikarki dotarło, w jaki sposób odezwała się do koleżanki. Szybko zareagowała. "Słyszałaś, co ja powiedziałam?! Stary to może przy tym godzinami siedzieć" - dodała. Sytuacja została opanowana przez Magdalenę Kordaszewską, która zajęła się pokazywaniem kolejnej zabawki. ZOBACZ TEŻ: Viki Gabor wybiera liceum. Nie będzie jednak chodzić do klasy z innymi. "Każdy by się na mnie patrzył" [PLOTEK EXCLUSIVE]

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.