Nowe informacje o stanie zdrowia Phila Collinsa. Muzyk w końcu zabrał głos

Phil Collins po raz kolejny zabrał głos na temat swojego zdrowia. Choć jeszcze kilka miesięcy temu sytuacja legendarnego muzyka budziła niepokój fanów, dziś artysta przekazał znacznie bardziej optymistyczne wieści.
Phil Collins
Fot. Instagram/charlotte_gallagher1, bbcbreakfast

Na początku roku media obiegła niepokojąca informacja o stanie zdrowia Phila Collinsa. Dawny wokalista i perkusista Genesis zdecydował się zatrudnić całodobową opiekę pielęgniarską. - Jak wiadomo, miałem problemy z kolanem. Wszystko, co mogło pójść nie tak, poszło nie tak - mówił w podcaście BBC "Eras". Teraz 75-latek udzielił kolejnego wywiadu. Wygląda na to, że jego stan zdrowia znacząco się poprawił. 

Zobacz wideo NITA chciałaby pojechać na Eurowizję, ale w tym roku nie była gotowa

Phil Collins uspokoił fanów. "Jestem teraz w lepszej formie niż wcześniej"

Gwiazdor pojawił się ostatnio w programie BBC Breakfast. Tam zdradził, że ma za sobą wyjątkowo trudny czas, ale od kilku miesięcy czuje się coraz lepiej. - Przez dłuższy czas miałem problem z kolanem, ale mimo to grałem i jeździłem w trasy. Ostatecznie musiałem się poddać operacji kolana - i w sumie przeszedłem ją pięć razy, bo ciągle dochodziło do infekcji albo coś się znowu psuło. Przez długi czas byłem więc nieaktywny. (...) 18 ostatnich miesięcy było w porządku, ale wcześniej nie było najlepiej. Wszystkie moje zdrowotne problemy spadły na mnie naraz - opowiadał. 

Muzyk przyznał również, że powrót na scenę jest raczej mało prawdopodobny. - Nie widzę tego, żebym znów występował, ale jestem teraz w lepszej formie niż wcześniej. Chodzi o Rock and Roll Hall of Fame - zapytali mnie, czy wystąpię, ale odmówiłem, bo wiecie, do takich rzeczy trzeba być w pełnej formie. Nie można po prostu wejść na scenę, trzeba ćwiczyć, a jeśli długo się nie śpiewało, głos już nie ten, a to nie byłoby dobre, więc wolę tego nie robić - tłumaczył. 

Phil Collins chciałby robić nową muzykę. "To jest teraz gdzieś na moim horyzoncie"

W wywiadzie udzielonym na początku roku Collins przyznał, że wciąż myśli intensywnie o muzyce. Choć wokalista nie planuje żadnych występów na scenie, to być może niedługo wejdzie do studia. - Nie mógłbym sobie wymarzyć bardziej różnorodnej i pełnej wydarzeń kariery muzycznej. (...) Chciałbym po prostu wejść do studia, trochę poeksperymentować i sprawdzić, czy wciąż jest we mnie jeszcze jakaś nowa muzyka. Czasem człowiek ma poczucie, że już wszystko zrobił, że to koniec. Ale żeby się przekonać, trzeba spróbować. Jeśli się nie zacznie, to nic się nie wydarzy. I właśnie to jest teraz gdzieś na moim horyzoncie - mówił. 

Więcej o: