Maja Bohosiewicz pozostaje w stałym kontakcie ze swoimi obserwatorami w mediach społecznościowych. Celebrytka od jakiegoś czasu chętnie dzieli się z nimi przepisami i ćwiczeniami, które wykonuje, by dbać o wymarzoną sylwetkę. Tym razem postanowiła pokazać, co je w ciągu dnia. To wywołało falę komentarzy - w tym te od zaniepokojonych internautów. Twierdzą, że Bohosiewicz je niewystarczająco. W rozmowie z Plotkiem do sprawy odnieśli się psychodietetyczka Milena Nosek oraz dietetyk kliniczny Sebastian Dzuła. To nam powiedzieli.
Dzień Mai Bohosiewicz rozpoczyna się od cappuccino oraz półtora litra wody z cytryną. - Pierwszy posiłek po treningu to mój shake białkowy z bananem, masłem orzechowym i owocami leśnymi na zwykłym krowim mleku. Na obiad zjadam jakiegoś rodzaju mięso, obecnie są to steki i na przykład edamame, a wieczorem wcinam jakąś delikatną sałatkę - mówiła celebrytka, pokazując porcje danych posiłków. W opisie podkreśliła, że wszystko przygotowuje w 20 minut. "Śniadania pomijam bez szczególnego powodu, rano nie jestem zazwyczaj głodna i moja poranna kawa daje mi trochę kalorii i zastrzyk energii na trening" - wyjaśniała.
"Steka jem rzadko - raczej jest to kurczak, indyk albo ryba i często z ziemniakami, ryżem albo kaszą. Wieczorem zazwyczaj to jest sałatka, jajecznica, burrata albo twaróg i już zależnie ile węglowodanów przyjęłam albo wjeżdża chlebek albo nie" - dowiadujemy się od Bohosiewicz. Pod postem pojawiło się wiele komentarzy, w których obserwatorzy oceniali, że celebrytka je za mało. "Ja bym umarła, ale już chociaż wiem, czemu tak nie wyglądam", "Wszystko pysznie, ale dla mnie za mało... padłabym z głodu" -pisały internautki.
Jak zaznaczyła w rozmowie z Plotkiem Milena Nosek, "dla rzetelnej oceny potrzebne są dokładne ilości składników jadłospisu". - Opierając się tylko na wizualnym aspekcie, mogę potwierdzić, że jest to dziennie mało pożywienia dla ćwiczącej kobiety dojrzałej. Z drugiej strony nie znamy aspektów zdrowotnych pani Mai, możliwe, że jakość oraz ilość jest nimi podyktowana - podkreśla psychodietetyczka.
- Widoczne jest znaczne ograniczenie węglowodanów, w tym złożonych brak, mamy tu udział prostych (owoce). Dominuje białko oraz tłuszcz, choć precyzyjnie nie można stwierdzić, czy odpowiada dziennemu zapotrzebowaniu - uważa ekspertka. - Komentarze o ilości jedzenia w stosunku do danej osoby są nie na miejscu, bo nigdy nie wiadomo, jaki jest ich powód. Indeks sytości, uczucie głodu, samopoczucie, stan zdrowia, w tym psychiczny, ale i życie według własnych zasobów energii to wiele czynników - podkreśliła dietetyczka.
Sebastian Dzuła wyjaśnia nam, że "o ile dokładnych ilości nie jest w stanie policzyć na podstawie nagrania, to orientacyjnie ten jadłospis jest zdecydowanie niedoborowy, przynajmniej w energię". Według niego celem jest dalsza redukcja tkanki tłuszczowej. Dzuła podkreślił, że "śniadania" Bohosiewicz nie uważa za zdrowe. Co z dalszą częścią dnia? - Białka sporo, jak najbardziej na plus, ale energii mało - węglowodany jak na diecie keto lub low carb - zauważa ekspert.
Zauważył, że sama Bohosiewicz twierdzi, że "węglowodany są naszym paliwem", a "w tym dniu jedyne węglowodany to dwie porcje owoców i edamame oraz oczywiście jakieś ilości z mleka". - Ewidentnie jest to dieta redukcyjna - warto to podkreślić, że nie jest to dieta na stałe. Pytanie: czy autorka je tak cały czas, czy pojawiają się inne posiłki w skali tygodnia, bo wtedy zmienia to postać rzeczy. A odbiorcy mogą wyciągnąć błędne wnioski - skwitował dietetyk.
Łukasz P. zatrzymany przez CBA. Mamy komentarz rzecznika prokuratury ws. męża Sylwii Peretti
Stylistka nie patyczkowała się, oceniając stylizacje Węgiel i Mgleja. "Równie dobrze moglibyśmy przyjść w kołdrze"
Coraz więcej osób bierze ślub z samym sobą. Tak można skomentować decyzję Racewicz
Sąd decyduje o przyszłości dzieci Wiśniewskich. Prawnik zabrał głos
48-letni miliarder od lat walczy z upływającym czasem. Właśnie usłyszał o nieuleczalnej chorobie
Zjadłam jagodziankę Gessler za 38 złotych. Warto? Byłam w szoku od pierwszego kęsa
Rzadkie schorzenie Brada Pitta wpływa na jego relacje z ludźmi. "Myślą, że ich nie szanuję"
Nie żyje Lauren Bennett z G.R.L. Miała 37 lat
Uznańska-Wiśniewska w żałobie. "Dziękuję za wszystko"