Andrzej Mountbatten-Windsor został pozbawiony tytułu księcia Yorku, a także na stałe odsunięty od brytyjskiej rodziny królewskiej. Wszystko przez jego przeszłość - powiązania z przestępcą seksualnym, Jeffreyem Epsteinem. 19 lutego, w dniu urodzin, zhańbiony książę został aresztowany i przesłuchany w sprawie związanej z finansistą. Oficjalnie chodziło o przekazywanie poufnych raportów rządowych Epsteinowi podczas pełnienia funkcji wysłannika handlowego. Policja nie ustaje w działaniach i próbuje ustalić, jaka jest prawda. Teraz poszerzono śledztwo o kwestię nadużyć seksualnych. Powołano specjalny zespół, który zbada sprawę.
Obecnie śledczy badają kwestię nadużycia władzy publicznej przez Andrzeja Mountbattena-Windsora. Zastępca komendanta policji Oliver Wright przekazał, iż powołano specjalny zespół złożony ze specjalistów zajmujących się poważnymi przestępstwami seksualnymi i ekspertów finansowych. Jak cytuje "The Telegraph", śledztwo zostało poszerzono również o "niewłaściwe zachowania seksualne oraz korupcję". - Chciałbym naprawdę podkreślić, że nasze drzwi są otwarte. Jeśli tylko ofiary lub osoby, które to przeżyły, są gotowe nawiązać z nami kontakt, wysłuchamy was w dowolnym momencie - poinformował.
Śledczy będą ustalać, czy były już książę Andrzej może zostać formalnie uznany za urzędnika publicznego w rozumieniu brytyjskich przepisów dotyczących nadużyć w urzędzie publicznym. Mountbatten-Windsor miał przekazywać Epsteinowi poufne informacje - dokładniej wysyłał mu rzekomo raporty handlowe. - Śledztwo musi być niezwykle dokładne i zajmie sporo czasu. Postępujemy z dużą starannością i ostrożnością - komentuje Wright.
Policja bada również oddzielne kwestię tego, iż Epstein miał w 2010 roku wysłać do Wielkiej Brytanii kobietę w celu odbycia stosunku seksualnego z Andrzejem. Wiadomo, że śledczy współpracują z Crown Prosecution Service (CPS), by uzyskać "wczesne wskazówki śledczych przed ewentualnym wniesieniem aktu oskarżenia". Ujawniono, że prowadzą również rozmowy z amerykańskim Departamentem Sprawiedliwości, by dostać się do dokumentów w sprawie Jeffreya Epsteina.
Z ujawnionych dokumentów wynika, że królowa Elżbieta II chciała, by jej syn był wysłannikiem handlowym. "Królowa bardzo chce, aby książę Yorku odgrywał ważną rolę w promowaniu interesów narodowych" - napisał w liście szef brytyjskiej organizacji handlowej. Dokumenty te ujrzały światło dzienne kilka miesięcy po tym, jak brytyjscy posłowie oskarżyli zhańbionego księcia o to, że przekładał przyjaźń z Jeffreyem Epsteinem ponad dobro państwa.
Chris Bryant, minister handlu, poinformował parlamentarzystów, że w trakcie analizy archiwów nie odnaleziono śladów formalnej procedury sprawdzającej przed nominacją Andrzeja. "Nie znaleziono dowodów na to, aby przed mianowaniem Andrzeja przeprowadzono formalny proces weryfikacji lub kontroli" - przekazał.
Kultura napiwków dzieli Polaków. Krzan mówi wprost, jaką kwotę zostawia obsłudze
Hyży komentuje decyzję Nawrockiego. "Żłobek już nie może, a rodzic?"
Awantury ciąg dalszy. Kawalec na antenie o parodii Martyniuka. "Cios poniżej pasa"
Lewandowska natrafiła na pierwszy problem w Chicago. "To niemałe wyzwanie"
Miała zabić trójkę dzieci, a wspierają ją kobiety z całego świata. Przypadek Lindsay Clancy
Pola Wiśniewska: Masz być cicha i niewidzialna. Od kobiet po rozstaniu oczekuje się cierpienia, które nikomu nie przeszkadza
Tak zmienił się Lewandowski od początku kariery. "Mimika pozostaje zachowana"
Zachowanie fanki zszokowało Skolima. Nagle przerwał koncert. "A co ja jestem, jakąś małpą?"
Nowicki dosadnie podsumował ceny w Albanii. "Naprawdę oszaleli"