Nagranie z zatrzymania Britney Spears szokuje. "Mam basen. Zrobię wam lasagne"

W sieci pojawiło się nagranie z zatrzymania Britney Spears, do którego doszło w marcu. Podczas interwencji piosenkarka odbyła nietypową rozmowę z funkcjonariuszami.
Britney Spears
Fot. Instagram/britneyspears, California Highway Patrol

Na początku marca media obiegła zaskakująca informacja o zatrzymaniu Britney Spears. Z komunikatu zamieszczonego przez Kalifornijską Policję Drogową wynikało, że piosenkarka przeszła testy trzeźwości, po których postawiono jej zarzut "prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu i narkotyków". Teraz w mediach pojawiło się nagranie z całego zajścia. Podczas zatrzymania Britney wdała się w nietypową dyskusję z policjantami. 

Zobacz wideo Jakiej muzyki lubi słuchać Doda? "Zaczynałam od poezji śpiewanej"

Britney Spears zaprosiła policjantów do domu. "Zrobię wam lasagne"

Z nagrania Kalifornijskiej Policji Drogowej, które jako pierwsze udostępnił portal TMZ, wynika, że Britney Spears wielokrotnie odmawiała wyjścia z samochodu. Na wideo słychać także, jak funkcjonariusze zwracają uwagę na zapach alkoholu wydobywający się z pojazdu piosenkarki. - Będę z tobą szczery, czuję zapach alkoholu z twojego samochodu, dobrze? Dlatego chcę, żebyś wyszła, żebym mógł zadać ci kilka pytań i przeprowadzić kontrolę pod kątem jazdy pod wpływem. Jeśli uznam, że wszystko jest w porządku, wtedy cię stąd wypuszczę, dobrze? - mówił jeden z policjantów. 

W pewnym momencie piosenkarka stwierdziła, że czuje się "nękana" i jasno dała do zrozumienia, że "nie zrobiła nic złego". Gdy do interwencji dołączył przełożony i zaproponował przeniesienie rozmowy z dala od ruchu ulicznego, aby ograniczyć uwagę przechodniów, Britney zaproponowała alternatywę. - Możecie przyjechać do mojego domu. Zrobię wam jedzenie i lasagne albo cokolwiek chcecie. Mam basen. Moje dzieci przychodzą dziś do mnie, podobno - powiedziała. Po około dziesięciu minutach Britney w końcu wyszła z auta i przeszła na chodnik, gdzie przeprowadzono testy trzeźwości. To jednak nie wszystko. 

 

To znaleziono podczas zatrzymania Britney Spears 

Britney mówiła również, że codziennie przyjmuje leki od psychiatry - Lamictal oraz Prozac. Swój poziom nietrzeźwości oceniła na 0/10. Przyznała także, że w dniu zatrzymania przyjęła Adderall (lek stosowany w leczeniu nadpobudliwości psychoruchowej i zaburzeń uwagi). Według raportu policji w jej torebce znaleziono butelkę po tym leku - nie był on przepisany. W samochodzie znajdował się także pusty kieliszek po winie. Więcej szczegółów na temat marcowego zatrzymania Britney znajdziesz TUTAJ

Więcej o: