Gorąco wokół Steczkowskiej i Kayah w Sopocie. "Jestem omijana szerokim łukiem"

Justyna Steczkowska pojawiła się na scenie Polsat Hit Festiwalu w Sopocie i od razu wywołała sporo emocji. Po występie artystka została zapytana o napięcie między nią a Kayah. Jej odpowiedź zaskoczyła fanów. Przy okazji zdradziła, że podczas festiwalu panie nawet się nie spotkały.
Justyna Steczkowska komentuje relację z Kayah po Sopocie. 'Jestem omijana szerokim łukiem'
fot. KAPIF.pl

Tegoroczny Polsat Hit Festiwal 2026 obfitował nie tylko w muzyczne występy, ale też gorące rozmowy za kulisami. Jedną z gwiazd wydarzenia była Justyna Steczkowska, która wystąpiła w duecie ze Skolimem. Artyści wspólnie wykonali utwór "Mamacita", a ich show od razu podzieliło widzów i internautów. Po zejściu ze sceny wokalistka chętnie rozmawiała z mediami, jednak największe zainteresowanie wzbudził temat jej relacji z Kayah. Przypomnijmy, że kilka miesięcy wcześniej wokalistka skomentowała eurowizyjny występ Steczkowskiej, określając go mianem "tanich wygibasów", co wywołało ogromne poruszenie w show-biznesie. Teraz Steczkowska zabrała głos. 

Zobacz wideo Moda festiwalowa zawsze wzbudza wiele emocji. W tym roku gwiazdy też nie zawiodły

Justyna Steczkowska szczerze o Kayah. Takie słowa padły

Podczas rozmowy z Wirtualną Polską Justyna Steczkowska została zapytana, czy obecna sytuacja może mieć związek z dawnymi nieporozumieniami między artystkami. Wokalistka odpowiedziała bardzo spokojnie i dyplomatycznie. "Dla mnie to wszystko było, minęło. Nie ma to dla mnie większego znaczenia. Musisz zapytać Kayah, dlaczego tak się dzieje, bo myślę, że klucz jest w jej sercu, nie moim. U mnie nic się złego nie dzieje" - powiedziała z uśmiechem. Jak się okazało, mimo obecności na tym samym festiwalu, wokalistki nie miały nawet okazji spotkać się za kulisami Opery Leśnej. Co więcej, panie nie stanęły twarzą w twarz od dłuższego czasu.

Justyna Steczkowska o Kayah. Piosenkarki nie spotkały się na Polsat Hit Festiwalu

Justyna Steczkowska przyznała, że trudno mówić o rozmowie czy pojednaniu, skoro cały czas mijają się podczas wydarzeń branżowych. "Jakoś jestem omijana szerokim łukiem" - wyznała. Mimo wszystko artystka podeszła do całej sytuacji z dużym dystansem i humorem. "Tak czy inaczej czekam na nasze "scenowstąpienie". Myślę, że to by była fajna rzecz. A może obydwie powinnyśmy zjeść snickersa i się wyluzować. (...) Jak coś, to nie robię reklamy snickersa, bo nawet rzadko go jem. Ale dla Kayah zjem" - powiedziała rozbawiona wokalistka. Internauci już zastanawiają się, czy do wspólnego występu obu gwiazd rzeczywiście kiedyś dojdzie. Myślicie, że jest szansa na pogodzenie się?

Więcej o: