Ze 118 kg zszedł do 74. Książulo ujawnił, jaką cenę zapłacił za metamorfozę. "Zamęczanie organizmu"

Książulo ma za sobą ogromną metamorfozę. W pewnym momencie ważył 118 kg, później jego waga spadła do 74 kg. Choć efekt może robić wrażenie, sposób, w jaki do niego doszedł, dziś sam ocenia bardzo krytycznie. Organizm zaczął wysyłać mu niepokojące sygnały.
Książulo schudł aż 40 kilogramów. Zrobił to w niezdrowy sposób. 'Katowałem się cały czas'
Fot. Youtube.com/książulo

Zanim Książulo stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych twórców kulinarnych w polskim internecie, jego codzienność wyglądała zupełnie inaczej. Wspominał okres, gdy praktycznie nie uprawiał sportu, a podstawą jego jadłospisu było zamawiane jedzenie. Waga doszła wówczas do 118 kg. Gdy postanowił to zmienić, wybrał metodę, którą po latach sam uznał za zdecydowanie zbyt radykalną.

Zobacz wideo Książulo odwiedził knajpę Klimy. Tak zareagował

Książulo przeszedł ogromną metamorfozę. Schudł 40 kg

Nie da się ukryć, że sposób, w jaki Książulo chciał stracić kilogramy, mógłby przerazić niejednego dietetyka. Twórca internetowy postanowił sam wymyślić sobie "dietę". - Miałem dietę, sam ją sobie wymyśliłem. Liczyłem kalorie, nie jadłem żadnych syfów, zero soli, zero cukru. Jadłem 1700 kcal dziennie, cztery-pięć posiłków. Te posiłki to był śmiech na sali - wyznał. Nie można również zapomnieć o ćwiczeniach. Na samym początku Książulo spędzał bardzo długi czas na bieżni. - Zjadałem 1700 kcal w ciągu dnia, a na bieżni spalałem między 800 a 1000 kcal, więc domyślacie się, jak się czułem - wyznał. 

Książulo przyznał, że w ten sposób schudł, a waga wskazywała na 74 kg. Mordercze treningi i zbyt mało jedzenia sprawiały, że leciała mu krew z nosa i miał zawroty głowy. W nagraniu opisał również swoje posiłki. - Rano jadłem zawsze trzy jajka: sadzone, smażone albo omleta. Szedłem do pracy, po trzech godzinach jadłem serek wiejski, jeden serek i to jeszcze ten lekki. Po godzinie jabłko albo pomarańczę. Później jadłem obiad: pół torebki ryżu, trochę kurczaka i jakiś ogórek albo kurczaka smażonego z warzywami. Po siłowni piłem kefir, ewentualnie zjadłem jeszcze raz omleta. I tak się katowałem cały czas - zdradził.

Książulo o procesie zmiany sylwetki. Teraz zrobiłby to zupełnie inaczej

Książulo przyznał, że jego droga do wymarzonej figury zdecydowanie nie była zdrowa. Przyznał, że fani nie powinni brać z niego przykładu. - Teraz na pewno podszedłbym do tego zupełnie inaczej. Nie katowałbym się aż tak, bo pamiętam, że chodziłem jak trup, jak zombie. Chodziłem spać o 19, bo nie miałem siły. Katowanie było ostre. To było zamęczanie organizmu straszne - skwitował.

Więcej o: