16 lat temu była o krok od wygranej w "Top Model". Dziś Ania Piszczałka wygląda zupełnie inaczej

Pierwsza edycja "Top Model" wystartowała 16 lat temu i wykreowała kilka rozpoznawalnych nazwisk. Jednym z nich była Ania Piszczałka, która dotarła aż do finału. Modelka nie zniknęła z branży, a zdjęcia z ostatnich lat pokazują, jak zmieniła się od czasów udziału w programie.
15 lat temu o mały włos nie wygrała 'Top Model'. Pamiętacie Anię Piszczałkę? Tak dziś wygląda
fot. KAPIF

Pierwsza edycja "Top Model" wzbudzała ogromne zainteresowanie, a Ania Piszczałka była jedną z uczestniczek, które zapadły widzom w pamięć. Ostatecznie uplasowała się na trzecim miejscu i wykorzystała zdobytą rozpoznawalność do rozwijania kariery. Po latach nadal można zobaczyć ją przed obiektywem oraz na wydarzeniach związanych z modą.

Zobacz wideo Żuraw o plusach i minusach "Top Model". Ma żal do Tyszki?

Pamiętacie Anię Piszczałkę? Kiedyś walczyła o zwycięstwo w "Top Model"

Piszczałka stanęła na podium pierwszej edycji "Top Model". Szybko zyskała popularność, co pozwoliło jej rozwijać karierę w modelingu. Na jej profilu na Instagramie można znaleźć liczne zdjęcia z profesjonalnych sesji. 15 lat po debiucie Ania nadal działa branży. To jednak nie wszystko. W 2020 roku pochwaliła się ukończeniem studiów magisterskich z kulturoznawstwa na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

Kobieta aktywnie działa w show-biznesie. We wrześniu 2025 roku pojawiła się na Warsaw Fashion Week. Modelka zaprezentowała się wówczas w krótkich, jasnych włosach, wyraźnie zmieniając wizerunek znany widzom z czasów "Top Model". Na wydarzenie wybrała prostą stylizację - jasny top zestawiła z czarnymi spodniami z rozcięciami. Zdjęcia znajdziecie w galerii.

"Top Model". Joanna Krupa o początkach w programie. Nie było łatwo

Właśnie wystartowała 15. edycja Top Model. Pierwszy odcinek nowego sezonu widzowie mogli zobaczyć na antenie TVN 2 września 2026 roku o godzinie 21.30. Joanna Krupa od początku programu związana jest z nim jako jurorka. Wydawać by się mogło, że na planie czuje się jak ryba w wodzie. Nie zawsze jednak tak było. Lata temu modelka przyleciała z USA, aby spróbować swych sił w castingu do programu. Nie każdy jednak miał do niej pozytywne nastawienie. - Myślałam o tym przez to, że czułam, że nie mam tego szacunku, który powinnam mieć jako ktoś, kto pracuje razem w grupie. I pamiętam, to było chyba nawet w pierwszym sezonie, kiedy oni [inni jurorzy - przyp. aut.] narzekali, że ja tam jestem, nie ma kogoś innego - wyznała Żurnaliście. Więcej przeczytacie TUTAJ.

Więcej o: