Patricia Kazadi nigdy nie marzyła o dziecku. Wszystko zmieniła jedna wiadomość. "Zabolało"

Patricia Kazadi otwarcie opowiedziała o swoim podejściu do macierzyństwa i życiu z endometriozą. W rozmowie z Agnieszką Matracką w programie "Ja wysiadam" przyznała, czy posiadanie dziecka było jej marzeniem i jak zareagowała na wiadomość, że może mieć problem z naturalnym zajściem w ciążę.
Patricia Kazadi
Fot. Marcin Stępień / Agencja Wyborcza.pl

Temat dzieci pojawił się w rozmowie przy okazji pytania o przyszłość i życie prywatne artystki. Kazadi nie ukrywała, że jej podejście do założenia rodziny różniło się od tego, czego często oczekuje się od kobiet. Sytuacja stała się dla niej trudniejsza dopiero wtedy, gdy okazało się, że z powodu choroby decyzja o macierzyństwie może nie należeć wyłącznie do niej.

Zobacz wideo Patricia Kazadi o macierzyństwie. Zdradza, czy dziecko to jej marzenie

Patricia Kazadi powiedziała wprost, czy marzy o dziecku. Jej odpowiedź może zaskoczyć

Podczas rozmowy Kazadi wspomniała o przyszłym mężu i powiedziała, że chciałaby mieć syna. Agnieszka Matracka zapytała więc wprost, czy macierzyństwo jest jednym z jej marzeń. Artystka odpowiedziała bez wahania. Kazadi przyznała, że zostanie mamą nigdy nie było jej życiowym marzeniem, choć nie wyklucza takiego scenariusza. - Macierzyństwo nigdy nie było moim marzeniem, ale jestem otwarta na to, co Bóg, energia mi przyniesie - powiedziała. Takie podejście było widoczne także w jej opowieści o związku sprzed około 15 lat. Ówczesny partner chciał założyć rodzinę i mieć dzieci, podczas gdy ona znajdowała się na innym etapie życia. Chciała przede wszystkim podróżować i rozwijać się. Kazadi nie przedstawiała jednak zakończenia tej relacji jako porażki. Podkreślała, że oboje mogli dzięki temu pójść własnymi drogami.

Endometrioza zmieniła jej spojrzenie na macierzyństwo. Najtrudniejsza okazała się utrata możliwości wyboru

Temat macierzyństwa połączył się w rozmowie z kwestią zdrowia Patricii. Artystka choruje na endometriozę, która może mieć wpływ na jej plany związane z posiadaniem dzieci. Agnieszka Matracka zapytała więc, czy bierze pod uwagę możliwość, że nie zostanie mamą w sposób naturalny. Kazadi przyznała, że jest przygotowana również na taki scenariusz, choć zaakceptowanie tej możliwości nie było dla niej łatwe. - To było trudne. Wiesz dlaczego? Bo wcześniej nigdy o tym nie myślałam. A jak mi to zostało odebrane, to nagle to się stał problem - odparła. Dla artystki szczególnie bolesna była świadomość, że decyzja, która wcześniej zależała od niej, może zostać ograniczona przez chorobę. Dopóki sama mogła zdecydować, czy chce mieć dzieci, akceptowała swoje podejście. Sytuacja zmieniła się, kiedy pojawiła się możliwość, że Kazadi nie będzie miała pełnego wpływu na tę decyzję. - Kiedy okazało się, że mogę nie mieć wpływu na tę decyzję, to zabolało. Więc to był trudny czas, ale jestem z tym wszystkim pogodzona - stwierdziła.

Patricia Kazadi nie przekreśla swoich szans. Wspomniała także o mrożeniu komórek jajowych

Mimo diagnozy Kazadi nie chciała traktować przewidywań dotyczących swojej przyszłości jako czegoś przesądzonego. W rozmowie zaznaczyła, że stara się przyjmować sytuację taką, jaka jest, ale jednocześnie nie zakłada, że każdy przedstawiony jej scenariusz musi się spełnić. Nawet gdyby lekarz ocenił jej szanse na zerowe, artystka nie zamierzałaby całkowicie tracić nadziei. Kazadi zwróciła też uwagę na możliwość mrożenia komórek jajowych. Zachęcała kobiety, aby myślały o tym odpowiednio wcześnie. - Mamy też możliwość mrożenia jajeczek jako kobiety i zachęcam na maksa, i głośno o tym mówię, żeby dziewczyny już w wieku dwudziestu paru lat o tym myślały, bo to jest ten czas. Im młodsza dziewczyna, tym większe możliwości, tym lepsza szansa, bo masz tych jajeczek po prostu więcej - mówiła.

Dziś inaczej patrzy na swoją przyszłość. "Jestem z tym wszystkim pogodzona"

Macierzyństwo nie było dla Kazadi celem, który za wszelką cenę chciała zrealizować. Jednocześnie diagnoza sprawiła, że musiała zmierzyć się z możliwością utraty wyboru w tej kwestii. W rozmowie nie ukrywała, że było to dla niej bolesne doświadczenie. Dziś deklaruje jednak, że pogodziła się z sytuacją i pozostaje otwarta na to, co wydarzy się w jej życiu. Jej słowa współgrały z tym, co mówiła w innych częściach rozmowy. Kazadi podkreślała, że chce żyć zgodnie z własnymi decyzjami, zamiast podporządkowywać się oczekiwaniom innych osób. Dotyczyło to zarówno kariery, relacji, jak i życia prywatnego. Temat ewentualnego macierzyństwa również pozostawia więc otwarty, bez deklarowania, że dziecko jest warunkiem jej życiowego spełnienia.

Więcej o: