Afery we wrocławskim ZOO ciąg dalszy. Książulo odpowiedział rzeczniczce ogrodu

Książulo pokazał na nowym filmie, jakie jedzenie dostał w lokalach gastronomicznych na terenie wrocławskiego ZOO. Podczas gdy ogród zdążył na to zareagować, youtuber również odpowiedział.
Książulo
Fot. Instagram.com/ksiazulo, Youtube.com/książulo

Książulo nie obawia się konfrontacji z właścicielami lokali, w których jego zdaniem serwowane jest niedobre jedzenie. Niedawno youtuber przetestował propozycje z menu kilku punktów gastronomicznych we wrocławskim ZOO. Nie krył przy tym oburzenia. - Obrzydliwie to wygląda - mówił, przyglądając się cheeseburgerowi za 23 złote. Rzeczniczka ogrodu zdążyła influencerowi odpowiedzieć, zabierając głos w rozmowie z lokalnymi mediami. Krótko potem Książulo zareagował.

Zobacz wideo Książulo skrytykował Gessler, a pochwalił Morana. Kucharz zabrał głos

Książulo odpowiada rzeczniczce wrocławskiego ZOO. Tak podsumował całą sytuację

- Wszystkie punkty gastronomiczne na terenie ogrodu są prowadzone przez niezależne, zewnętrzne podmioty na podstawie umów dzierżawy i najmu zawieranych wiele lat temu. (...) ZOO Wrocław nie prowadzi bezpośredniej działalności gastronomicznej - przekazała w rozmowie z portalem tuwroclaw.com rzeczniczka ogrodu Aleksandra Kozłowska. - Dbałość o renomę wrocławskiego zoo oraz satysfakcję odwiedzających jest dla nas sprawą kluczową. Ponieważ oferta gastronomiczna współtworzy wizerunek całego ogrodu, podchodzimy do wszelkich uwag gości z najwyższą powagą - dodała przedstawicielka ZOO, podkreślając też, że dalsze kroki zostaną podjęte, gdy najemcy punktów gastronomicznych odniosą się do postawionych im zarzutów.

Książulo postanowił odpowiedzieć na słowa rzeczniczki, publikując w sieci jej wypowiedź. Dodał do tego jednak na koniec kilka słów od siebie. - No ale co, nie jest chyba zabronione sprzedawanie obrzydliwego jedzenia? (w ZOO - red.) Myślę, że tam według sanepidu może się wszystko zgadzać, po prostu to jedzenie było obleśne. Chociaż ten kotlet, który był w burgerze, to nie wiem, czy był zdatny do jedzenia. Pojedziemy kiedyś, zobaczymy - skomentował youtuber na nagraniu.

Książulo był w szoku, gdy otrzymał jedzenie we wrocławskim ZOO. "Jakby pod tapczanem leżało"

Na opublikowanym materiale Książulo bezwzględnie ocenił otrzymane w lokalach jedzenie. - To wygląda k***a, jak zgniłe, jakby pod tapczanem leżało pół roku - mówił, pokazując widzom mięso, które znalazło się w jego burgerze. Zapłacił za kanapkę aż 45 złotych, a obawiał się wziąć nawet jej kęsa. Za 17 złotych zakupił za to hot doga. - Wygląda gorzej niż hot dog ze stacji. Ketchup w stylu żel. (...) Jemy parówkę z tragicznym ketchupem i bułą. Parówa jest tak miękka, że k***a dawno takiej nie jadłem. No, to jest wszystko najtańsze - komentował dalej na filmie. Podobnie nie omieszkał ocenić wszystkich dań, które zamówił. 

Więcej o: