Brad Pitt znów uderza w Angelinę Jolie. Zaczął ją rozliczać

Między Bradem Pittem a Angeliną Jolie wciąż trwa spór. Tym razem dotyczy francuskiej winnicy. Aktor twierdzi, że jego była żona "wycofała swoją zgodę" na przekazanie dokumentacji finansowej z ostatnich trzech lat.
Brad Pitt znów uderza w Angelinę Jolie. W tle miliony
East News

Brad Pitt i Angelina Jolie rozwiedli się dwa lata temu, ale między nimi wciąż trwa walka. Tym razem o francuską winnicę. Sprawa w sądzie toczy się od 2022 roku. Brad Pitt pozwał wtedy Angeliną Jolie w związku ze sprzedażą przez nią w 2021 roku udziałów w Château Miraval. Teraz do sądu wpłynął nowy wniosek w tej sprawie. Aktor twierdzi w nim, że Angelina Jolie zgodziła się przedstawić szerszy zakres dokumentów finansowych w ramach postępowania sądowego dotyczącego Château Miraval, a następnie zmieniła zdanie. Angelina Jolie miała bowiem odpowiedzieć na pytania prawników Brada Pitta, udostępnić dokumentację finansową dotyczącą winnicy z lat 2017-2019, a także ujawnić zestawienia udziału w zyskach obejmujące dłuższy okres. Jak jednak donosi RadarOnline, aktorka zmieniła stanowisko.

Zobacz wideo Angelina Jolie powraca w niesamowitej roli. "Czarownica 2" już niebawem w polskich kinach

 Tego domagają się prawnicy Brada Pitta. Adwokaci Jolie reagują

Jak się okazuje, do tej pory Angelina Jolie przedstawiła zestawienia udziału w zyskach oraz dokumentację podatkową za lata 2020 i 2021. Prawnicy Brada Pitta oczekują jednak, że aktorka dostarczy również wcześniejsze dokumenty. Ich zdaniem, "dochody Angeliny Jolie z poprzednich lat mogą mieć znaczenie dla wyjaśnień, jakie aktorka podała, uzasadniając chęć sprzedaży swoich udziałów we francuskiej winnicy" - jak informuje RadarOnline. Tym samym sugerują, że Angelina Jolie chciała sprzedać swoje udziały w winnicy ze względu na brak środków finansowych

Z kolei prawnicy Angeliny Jolie nie zgadzają się z tym twierdzeniem. Zapewniają, że Angelina Jolie nigdy nie twierdziła, że brakuje jej środków na utrzymanie winnicy. Podkreślają natomiast, że aktorka dąży do niezależności finansowej od byłego męża.

W sądowym piśmie, które teraz złożył Brad Pitt, opisano rozmowy, podczas których strona Jolie miała zgodzić się "dostarczyć oświadczenia odpowiadające na dwa wnioski o ujawnienie informacji dotyczące całego okresu 2017-2021, wraz z zestawieniami udziału w zyskach za te lata", jak donosi RadarOnline. Prawnicy Brada Pitta twierdzą, że wszystko zmieniło się 23 lutego. To wtedy Jolie miała wycofać swoją zgodę, a następnie ograniczyła zakres przekazanych dokumentów do lat 2020 i 2021.

Co ciekawe, prawnicy Brada Pitta zaproponowali stronie Angeliny Jolie sposób na zakończenie części sporu, który dotyczy postępowania dowodowego bez konieczności ujawniania wcześniejszych dokumentów. Miałoby do tego dojść pod warunkiem, że Jolie potwierdziłaby, że przed 1 stycznia 2020 rokiem nie była "pod presją ekonomiczną", a w latach 2017-2019 Brad Pitt nie poddawał jej "przymusowi ekonomicznemu". Angelina Jolie nie zgodziła się jednak na te warunki.

To od tego zaczął się spór Jolie i Pitta o winnicę

W październiku 2021 roku Jolie sprzedała firmę Nouvel, poprzez którą posiadała udziały w Miraval, spółce Tenute del Mondo za 67 milionów dolarów. Tenute należy do grupy kapitałowej powiązanej z marką "Stoli" i biznesmenem Jurijem Sheflerem.

W lutym 2022 roku Pitt pozwał Jolie, twierdząc, że zawarli umowę, zgodnie z którą przed sprzedażą udziałów w Miraval osobie trzeciej wymagana była zgoda drugiej strony. Jolie zaprzeczyła i podkreśliła, że przed sfinalizowaniem transakcji z Tenute najpierw próbowała sprzedać swoje udziały Pittowi. Miało się to jednak zakończyć fiaskiem z powodu umowy o zachowaniu poufności, którą Pitt chciał włączyć do transakcji. Strona Pitta argumentowała, że umowa o zachowaniu poufności była uzasadniona w celu ochrony działalności Miraval.

Więcej o: