Autentyczna Nosowska i grająca kontrastami Maffashion. Spodnie Ścibakówny powracają do łask

22 października odbyło się wydarzenie z okazji premiery nowej kolekcji biżuterii stworzonej we współpracy z Katarzyną Nosowską. W rozmowie z Plotkiem kreacje gwiazd na tę okazję ocenił modowy ekspert, Michał Musiał.
Katarzyna Nosowska, Maffashion, Beata Ścibakówna
Fot. KAPiF

W czwartek 22 października tłumy gwiazd pojawiły się na premierze nowej kolekcji biżuterii W.Kruk oraz Katarzyny Nosowskiej - "Sedno". Zaproszeni goście zachwycili na ściance swoimi stylizacjami. Plotek poprosił o ocenę ich kreacji cenionego stylistę fryzur oraz redaktora modowego, Michała Musiała. 

Zobacz wideo Polacy nie mają gustu do mody? Gralak: Ja jestem w ciężkim szoku

Katarzyna Nosowska i Maffashion wspólnie na premierze kolekcji. "Teraz po prostu ma się dziać"

Nosowska zaprezentowała się podczas wydarzenia w monochromatycznym, czarnym looku. Ekspert nie kryje, że taki wybór go nie zaskoczył. - Katarzyna Nosowska zdecydowała się na, zdaje się, bezpieczną dla siebie opcję - mamy tu koszulową sukienkę i ciężkie buty na platformach. W połączeniu ze zwracającą uwagę fryzurą nie trzeba niczego więcej - skwitował Michał Musiał. - Trudno to ocenić pod kątem dobrej lub złej stylizacji. To jest po prostu Nosowska. Autentyczna, inna, nieprzeciętna - podsumował modowy znawca. Więcej działo się za to w przypadku stylizacji Maffashion, która pozowała na ściance z artystką.

- Maffashion po raz kolejny zagrała kontrastami. Sportowa góra i bieliźniano-halkowa spódnica tak naprawdę zrobiły tutaj robotę. Do tego ciężkie kozaki i czy trzeba czegoś więcej? Tak naprawdę nie - ocenił dla Plotka Musiał. - Całość ma bardzo modowy wyraz i mimo skromnej palety barw nie jest nudna. Maffashion postawiła na trendy i doskonale wie, że powoli odchodzimy od obecnego przez sezony quiet luxury. Teraz po prostu ma się dziać i nie być poprawnie jak pod linijkę - zauważył specjalista, doceniając wybory szafiarki. 

Beata Ścibakówna w niebanalnych spodniach. Mery Spolsky "nonszalancko"

Na imprezie pojawiła się również m.in. Beata Ścibakówna. Jej kreacja także spodobała się styliście. - Beata Ścibakówna tym razem okazała się mistrzynią w mieszaniu stylów i faktur. Typowo wieczorowa smokingowa marynarka w zestawieniu z dzianinową, casualową kamizelką dała zupełnie inny wyraz. Do tego brązowe koronki i kozaki, przypominające buty do jazdy konnej. Jest naprawdę dobrze - ocenił dalej Musiał, pochylając się nad konkretnymi elementami ubioru aktorki. - Warto zwrócić także uwagę na spodnie rurki, które od jakiegoś czasu chcą zaliczyć modowy come back. Teraz nosimy je właśnie tak jak Beata. Budujemy warstwy i stawiamy na mniej klasyczne połączenia. Całość broni się na dziesiątkę - podsumował ekspert.

Na ściance zapozowała też Mery Spolsky, która postawiła tego wieczoru na czarną suknię. - Mery cała w czerni, jednak na swój własny sposób. Uwagę zwraca nie tyle kolor, ile forma - odsłonięte ramiona i dekolt kontrastujące z kapturem, na pierwszy rzut oka niepasujące buty, budujące napięcie w stylizacji, i duża, przewieszona przez ramię torebka - zauważył modowy znawca. - Wydaje się, jakby była to stylizacja typu "co miała to włożyła", lecz po głębszej analizie widać, że wszystko zostało dobrze przemyślane. Jest nonszalancko, inaczej i niesztampowo. To się ceni - skwitował Michał Musiał.

 
Więcej o: