Andziaks, czyli Angelika Trochonowicz, zaskoczyła obserwatorów przemyśleniami na temat podatków. Na najnowszym nagraniu, które wrzuciła do sieci, odpowiadała na pytania i jedno z nich dotyczyło zarobków oraz podatków. Andziaks nie kryła oburzenia wysokością tych drugich. - W Polsce się rozliczamy, płacimy polskie podatki. Czasami mnie zaskakuje, właśnie ludzie mówią: "Czy wy się na pewno rozliczacie w Polsce?". To by było bezprawne, gdybyśmy tutaj siedzieli i nagrywali, musimy się rozliczać w Polsce, ale ja bym bardzo chciała się rozliczać za granicą. Bo ja na przykład nie korzystam z żadnych tych wszystkich, nie wiem, usług, z kasy chorych, wszędzie chodzę prywatnie, za wszystko płacę i chciałabym płacić mniejsze podatki, bo płacę strasznie duże. Każdy chce jak najmniej płacić, umówmy się - stwierdziła. Eksperci mają jednak na ten temat jasne zdanie.
Nie jest tajemnicą, że Andziaks nie musi narzekać na zarobki. Sama chętnie się nimi chwali, jak również swoim wystawnym życiem. Doradca podatkowy Grzegorz Hatala, który prowadzi profil Pan od podatków na Instagramie, zwrócił uwagę na formę opodatkowania jej spółki oraz roczne rozliczenie.
- Pani Angelika prowadzi działalność jednoosbową oraz jest współwłaścicielką kilku spółek. Nie wiemy, jakie są jej przychody na działalności, natomiast najprawdopodobniej opodatkowana jest ryczałtem ze stawką 8,5 proc. oraz 15 proc. - to bardzo korzystna forma opodatkowania w porównaniu do umowy o pracę - powiedział. - Jej główna spółka Twinkle Candle Spółka z Ograniczoną Odpowiedzialnością w 2025 roku odprowadziła 26 125,00 zł CIT przy dochodzie 2 847 343,31 zł. Jest to jak najbardziej legalne - dodał.
Dalej jednak robi się ciekawiej. Ekspert zwrócił bowiem uwagę na fakt, że Andziaks twierdzi, iż nie korzysta z pomocy państwa, co nie jest prawdą. I nie chodzi mu wyłącznie o korzystanie z infrastruktury. - (...) Jej spółka uzyskała pomoc publiczną w postaci gwarancji bankowej na kwotę 2 808 126,44 zł, co wskazuje na to, że jednak z pomocy państwa korzysta - podkreślił.
Ewa Matuszewska, doradczyni podatkowa, również zwróciła uwagę w rozmowie z nami, że Angelika Trochonowicz korzysta z pomocy państwa w sposób, którego nie jest świadoma. Do tego ciąży na niej pewnego rodzaju odpowiedzialność społeczna - dociera bowiem do szerokiego grona odbiorców i ma wpływ na kształtowanie ich poglądów oraz opinii.
- Trudno obronić argument, że nie korzysta się z państwa, bo chodzi się prywatnie do lekarza. Drogi, policja, straż pożarna czy ratownictwo służą nam wszystkim. Prywatna opieka medyczna nie wyklucza też sytuacji, w której będziemy potrzebować publicznego szpitala. Podatki nie są abonamentem, który anulujemy, gdy nie potrzebujemy wizyty w przychodni - podkreśliła ekspertka i dodała: - Osoba, której słucha wielu młodych ludzi, powinna pamiętać, że jej wypowiedzi kształtują ich poglądy. Można krytykować wysokość podatków i sposób wydawania publicznych pieniędzy, ale przekaz, że płacimy je "za nic", jest po prostu mylący - podsumowała.
Jakie wykształcenie ma Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz? Zaskakujące, jakie studia ukończyła
Kultowa scena z "Przyjaciół" miała bolesne drugie dno. Siostra Matthew Perry'ego ujawnia
U Anny Tatarskiej wykryto zmianę na rutynowym USG. "Nie wyczułam nic w samobadaniu"
Grała Stephanie w "Modzie na sukces". Tak dziś wygląda 87-letnia Susan Flannery
Rutkowski sprzedaje swój pałac z 70 pokojami. Cena? Lepiej usiądźcie
Polska wygra Eurowizję Junior? Nasz reprezentant ujawnia kulisy przed finałem
Janosz rozprawiła się z komentarzem internautki. "Dojrzała kobieta powinna się szanować, a nie..."
Książulo skrytykował lokal Wojewódzkiego. Jest odpowiedź
Prokop zakpił z biznesu Chajzerów. Wystarczył krótki komentarz