Poszukiwania 56-letniego Witolda Płóciennika nadal trwają. Operator filmowy zaginął w sobotę 29 sierpnia w okolicach jeziora Lubiąż w Lubniewicach. Służby sprawdzają kolejne obszary, zarówno na lądzie, jak i na wodzie. W rozmowie z Plotkiem sierżant Martyna Litka przekazała najnowsze informacje dotyczące prowadzonej akcji.
W poniedziałek 31 sierpnia rozpoczęła się zakrojona na szeroką skalę akcja poszukiwawcza. W działania zaangażowano policjantów, strażaków Państwowej Straży Pożarnej i druhów Ochotniczych Straży Pożarnych, a także ratowników WOPR oraz grupy ratowniczo-poszukiwawcze. Służby prowadzą poszukiwania z lądu, wody i powietrza. Wykorzystywane są między innymi drony z kamerami termowizyjnymi, policyjny śmigłowiec, quady, a także sonar do sprawdzania zbiorników wodnych. Policja od początku apeluje również do osób, które mogły widzieć Witolda Płóciennika lub mają jakiekolwiek informacje na temat jego miejsca pobytu.
2 września sierżant Martyna Litka w rozmowie z Plotkiem potwierdziła, że służby nie przerywają działań. Jednocześnie na tym etapie nie pojawiły się informacje, które pozwoliłyby na przełom w sprawie. - Działamy nadal. Dzisiaj rozpoczyna się trzeci dzień poszukiwań za zaginionym - powiedziała.
Skala prowadzonych poszukiwań jest bardzo duża. - Sprawdziliśmy już ponad 730 hektarów powierzchni leśnej. I to jest teren, który przeszliśmy pieszo - przekazała. Służby nie ograniczają się jednak do terenów leśnych. Sprawdzane są również zbiorniki wodne oraz ich okolice.
Sprawdzone zostały jeszcze dwa zbiorniki wodne. Jezioro Lubiąż i Lubniewsko oraz linia przybrzeżna. Sprawdzone zostały też mniejsze akwany, takie jak Jezioro Krzywe i Jarnatowskie znajdujące się w pobliżu oraz też teren przywodny
- usłyszeliśmy.
Służby zamierzają również sprawdzać miejsca, które zostały już przeszukane. - Dzisiaj kontynuujemy działania. Będziemy jeszcze sprawdzali dalszy obszar przy Jeziorze Lubniewsko - poinformowała sierżant Martyna Litka. Policja chce mieć pewność, że podczas prowadzonych dotychczas działań nie pominięto żadnego miejsca. - Dla pewności przeszukamy powtórnie te miejsca, które dotychczas sprawdziliśmy, aby mieć pewność, że nie pominęliśmy żadnego śladu - powiedziała.
Wczoraj byliśmy na bagnach, rozlewiskach, gdzie tak na dobrą sprawę ciężko było przejść, ale nie możemy wykluczyć żadnej możliwości, dlatego sprawdzamy dosłownie każdy kawałek tej przestrzeni - kawałek po kawałku
- podsumowała.
Kiedyś uwielbiałam "Klan". Dziś nie wierzę, jak traktowali się Lubiczowie
Donald Trump zwolnił ją po pięciu dniach. Katie Zacharia wydała oświadczenie
Marek Kondrat powrócił na ekrany w "Lalce". Ujawniono, ile mógł zarobić. Lepiej usiądźcie
Świątek i Chwalińska dały popis nie tylko na korcie. Ekspertka dostrzegła ważny gest po meczu
Świątek i Chwalińska znają się od lat. Ich drogi po czasie się rozeszły. "Takie jest też życie"
Symboliczna grafika Damięckiej po meczu Świątek i Chwalińskiej. Tak uhonorowała zwyciężczynię
Grał Kazika w "Listach do M.". Teraz ma 18 lat i trudno go rozpoznać
Gwiazda TikToka czeka na proces w Dubaju. 23-latce grozi kara śmierci
Ewa Błaszczyk mówi, jak porozumiewa się z córką. "Jeżeli jest powtórzony sześć razy, to coś znaczy"