Już kilka lat temu Kinga Rusin pożegnała "Dzień dobry TVN" i pracę w telewizji, by móc zwiedzać świat. Od tego czasu podróżuje wraz ze swoim partnerem, Markiem Kujawą. Swoje wyprawy regularnie relacjonuje na platformach społecznościowych, gdzie publikuje zdjęcia, nagrania i opisy. Tym razem ujawniła, że w czasie podróży do Kirgistanu w Azji przeżyła prawdziwe chwile grozy. Wszystko przez zepsuty samochód.
Kinga Rusin i Marek Kujawa ruszyli do Kirgistanu, a w czasie ich wyprawy nie brakowało stresujących sytuacji. Dziennikarka wszystko opisała na Instagramie, ujawniając, że mieli spory problem z wypożyczeniem sprawnego samochodu. Szukali auta z napędem 4x4, by móc przemierzyć krętą i stromą trasę przez przełęcz Taldyk, która jest położona na wysokości 4 tysięcy metrów. Szybko jednak okazało się, że wypożyczone auto ma problem ze skrzynią biegów i nie posiadało ważnego ubezpieczenia. Musieli wypożyczyć kolejne auto, które też nie było sprawne.
"Ta wycieczka mogła się naprawdę źle dla nas skończyć! Najedliśmy się strachu. Wyciek płynu hamulcowego zauważyliśmy przez przypadek (!) A tego dnia mieliśmy pokonać przełęcz na 4 tys. m, po krętej i stromej drodze! Nawet nie chcę myśleć, co mogło się nam stać" - napisała Kinga Rusin.
Na szczęście para szybko wykryła usterkę i otrzymała kolejny samochód, którym bezpiecznie mogła pokonać groźną trasę. Choć auto miało 20 lat, Rusin i Kujawa dojechali nim do granicy z Tadżykistanem. "Pokonaliśmy nim najtrudniejszą trasę: krętą i stromą drogę przez przełęcz Taldyk na blisko 4tys. m., a później podjechaliśmy aż pod granicę z Tadżykistanem, skąd roztacza się najpiękniejszy widok na Pamir! Ściana białych siedmio i sześcio tysięczników! Zapiera dech! Nigdy czegoś takiego nie widziałam. Góruje nad nimi, pokryty szczelnie lodem i śniegiem szczyt Lenina (7134 m.). Przez całą naszą drogę był zakryty chmurami. Odsłonił się dosłownie na parę minut. Taka nagroda od losu za naszą determinację" - napisała.
Kinga Rusin nie ukrywała, że jadąc do Kirgistanu spodziewała się, że napotka inna przeszkody. Nie ukrywała również, co najbardziej zachwyciło ją na miejscu. "Pierwsze zetknięcie z kirgiską naturą i widokami było tak oszałamiające, że szybko wybaczyliśmy im samochodową wpadkę. Ale opisuję ją 'ku przestrodze', dla odważnych, którzy chcieliby przemierzać Kirgistan samochodem. Myślałam że problemem będą hotele i jedzenie, a okazało się że największym wyzwaniem jest bezpieczny transport" - podsumowała.
Budka Suflera z nowym wokalistą. Wiadomo, kto zastąpi Kawalca. Publiczność zna go doskonale
Reżyser nowego "Nigdy w życiu" przerwał milczenie. Jasno podsumował ostatnie tygodnie
Poseł rozjuszony materiałem TVP. Zapowiada konsekwencje. "Wstyd"
Wieniawa szczerze po debiucie w "Tańcu z gwiazdami". "Myślałam, że będę ostrzejsza dla Heleny"
"To jest abstrakcja, jest to patologia". L.U.C. nie miał litości dla Skolima. Dalej jeszcze mocniej
Zmarła 24-letnia influencerka. Potrafiła zjeść 70 jajek naraz
Samolot z gwiazdami na pokładzie musiał awaryjnie lądować. "Gdyby się rozbił..."
Lady Gaga została matką. Ukrywała to do końca
Ewa Chodakowska nie wytrzymała. Taki wpis zamieściła po rozstaniu z mężem. "Bezdzietna i bez chłopa"