Jest mamą dziewięciolatka. Takiej zmiany chciałaby w polskiej szkole. "Nie uczą nas tego"

1 września rozpoczęliśmy kolejny rok szkolny. W niedawnym wywiadzie z Plotkiem, o możliwych zmianach, jakie mogłyby zajść w polskich szkołach, opowiedziała nam Małgorzata Tomaszewska.
Małgorzata Tomaszewska
Fot. KAPiF, Marcin Stępień / Agencja Wyborcza.pl

Małgorzata Tomaszewska jest mamą dwójki dzieci - dziewięcioletniego Enzo oraz dwuletniej Laury. Zważając na fakt, że syn prezenterki rozpoczął już naukę w szkole, w rozmowie z Plotkiem podczas ramówki TVN, nasz reporter Marcin Wolniak zapytał dziennikarkę, czy jej zdaniem w polskim szkolnictwie powinny zajść jakieś zmiany. Tomaszewska ujawniła, co o tym sądzi.

Zobacz wideo Tomaszewska widzi potrzebę zmian w polskiej szkole? Zwróciła uwagę na istotny problem

Małgorzata Tomaszewska szczerze o polskiej szkole. "Nie uczą nas tego"

- Czy jest coś, co uważasz, że powinno się zmienić w polskiej szkole? Czy uważasz, że polska szkoła jest bezpieczna, tolerancyjna? Czy wymaga jakichś reform? - zapytał prezenterkę nasz dziennikarz podczas wydarzenia stacji. - Jeśli chodzi o tolerancję, trudno mi powiedzieć, (...) myślę, że są różne doświadczenia rodziców i dzieci. Natomiast, co by można było zmienić? - skomentowała na starcie Tomaszewska, dzieląc się dalej przemyśleniami na temat szkolnych przedmiotów.

Absolutnie uważam, że powinno się wprowadzić przedmiot, (...) takie rozszerzenie psychologii, na którym uczylibyśmy się o emocjach

- stwierdziła dziennikarka. - My w ogóle nie mówimy o emocjach, świetnie o tym mówi Misiek Koterski, że uczą nas wielu rzeczy, ale nie uczą nas tego, jakie są uczucia, że nie ma uczuć złych, że tak naprawdę nie można powiedzieć do nikogo: "a nie wstydź się, nie płacz", bo to jest emocja, (...) nasza reakcja na emocje, które się pojawiają, nie można tego tłumić - wyjaśniła dalej gwiazda TVN.

Małgorzata Tomaszewska mówi o dawnym podejściu w szkołach. "Była taka tendencja..."

Tomaszewska podkreśliła dalej, że polska szkoła mogłaby tym samym dostosować się do zmienionego na przestrzeni lat podejścia do kwestii nauki emocji. - Była taka tendencja jeszcze kilkanaście, kilkadziesiąt lat temu, że dobrze byłoby stłumić emocje, żeby ich nie pokazywać światu, żeby właśnie nie płakać, nie pokazać, że się człowiek wstydzi - zaznaczyła prezenterka. - A to wszystko jest zupełnie normalne, więc uważam, że dobrze byłoby wprowadzić to do szkół - podsumowała w wywiadzie z Plotkiem.

Więcej o: