Grochola odpowiedziała Jabłczyńskiej i dolała oliwy do ognia? Ekspertka ostrzega przed skutkami

Katarzyna Grochola wywołała spore poruszenie, kiedy opublikowała oświadczenie z informacją o podjęciu kroków prawnych. Do sprawy w rozmowie z nami odniosła się ekspertka od PR.
Katarzyna Grochola, Joanna Jabłczyńska
Katarzyna Grochola, Joanna Jabłczyńska, KAPiF

Spór o nowe "Nigdy w życiu" trwa. Po tym, jak Joanna Jabłczyńska wyjawiła, że ma żal do produkcji o to, iż zabraknie jej w kontynuacji filmu, fani stanęli za nią murem. Do sprawy zdążyła odnieść się już producentka filmu, a teraz także i Katarzyna Grochola. Autorka ekranizowanej powieści zapowiedziała podjęcie kroków prawnych. - Z perspektywy komunikacji kryzysowej publikowanie takiego oświadczenia jest wizerunkowo ryzykowne - komentuje dla nas ekspertka od PR Marta Rodzik.

Zobacz wideo Tak wspomina odejście aktorki

Fani "Nigdy w życiu" nie przyjęli dobrze wpisu Katarzyny Grocholi

"Szanowni państwo, w związku z rozpowszechnianiem przez panią Joannę Jabłczyńską nieprawdziwych informacji dotyczących udziału Agnieszki Żulewskiej, znakomitej aktorki i prawego człowieka, [w filmowej kontynuacji "Nidy w życiu" - red.], postanowiłam jako producentka podjąć stosowne kroki prawne w jej obronie. Będę państwa informować na bieżąco" - czytamy w oświadczeniu Katarzyny Grocholi.

Wpis autorki "Nigdy w życiu" spotkał się z bardzo negatywnym odbiorem fanów produkcji. W komentarzach nie tylko bronią Joanny Jabłczyńskiej, lecz także przekonują, że pisarka robi filmowi antyreklamę. "Przyznam szczerze, że nie czekam już na ten film. Bardzo przykro, zawiodłam się", "Jeszcze nie ma filmu, a ja już jestem zniechęcona", "Jak lubię panią za twórczość, tak tej decyzji w ogóle nie rozumiem" - piszą rozżaleni.

Katarzyna Grochola powinna powstrzymać się od oświadczenia? Tak widzi do ekspertka

- Zamiast wzmacniać zainteresowanie samą produkcją, przenosi ciężar komunikacji na konflikt personalny i zapowiedź kroków prawnych, co może zdominować przekaz dotyczący filmu - ocenia oświadczenie Katarzyny Grocholi specjalistka od PR. - Dodatkowo publiczne występowanie w obronie jednej z aktorek może sprawić, że spór zacznie być postrzegany jako element samej produkcji - dodaje w rozmowie z nami Marta Rodzik.

Zdaniem specjalistki z punktu widzenia interesu filmu korzystniejsza byłaby spokojna i oparta na faktach komunikacja. - Ograniczająca emocje i pozostawiająca kwestie prawne poza przestrzenią medialną - podkreśla. Marta Rodzik uważa również, że oświadczenie pisarki może wpłynąć negatywnie na jej wizerunek. - Pani Joanna Jabłczyńska to uznana i lubiana przez odbiorców aktorka, zapamiętana właśnie z filmu "Nigdy w życiu". Myślę, że spór prywatny powinien być omawiany bez medialnych burz - podsumowuje specjalistka.

Więcej o: