Anna Mucha zobaczyła wiadomość ze szkoły córki i zdębiała. "Co za g***o"

Anna Mucha podzieliła się z fanami screenem z Librusa ze szkoły swojej córki. Aktorka była wyraźnie zaskoczona tym, co przeczytała.
Anna Mucha pokazała powiadomienie ze szkoły córki
Anna Mucha pokazała powiadomienie ze szkoły córki, KAPiF, Instagram/taannamucha

Anna Mucha jest mamą dwójki dzieci - 15-letniej Stefanii i o trzy lata młodszego Teodora. I choć rok szkolny już się zakończył, a aktorka może wraz z dziećmi świętować rozpoczęcie wakacji, czekała na nią mało przyjemna niespodzianka. Mucha 30 czerwca przekazała fanom na InstaStories, że otrzymuje z Librusa powiadomienia dotyczące... nieobecności jej córki w szkole.

Zobacz wideo Podzielił się przykrym wspomnieniem z czasów szkolnych

Anna Mucha nie przebierała w słowach. Tak reaguje na powiadomienia z Librusa

Anna Mucha na co dzień chroni prywatność swoich dzieci i nie upublicznia ich wizerunku w mediach społecznościowych. Aktorka co jakiś czas opowiada jednak swoim fanom o rodzicielstwie i doświadczeniach z nim związanych. Sytuacja z powiadomieniami z elektronicznego dziennika ewidentnie wyprowadziła ją z równowagi. "Hej! Czy wy też dostajecie powiadomienia, że dziecko nie przyszło do szkoły? Librus! Są wakacje! Co za g***o" - napisała wzburzona na InstaStories. Mucha opublikowała także screen z dziennika, na którym rzeczywiście widać, że jej córka ma wpisane nieobecności na kilku różnych przedmiotach. Zdarzyła wam się taka sytuacja?

Anna Mucha wyjaśniła, dlaczego nie pokazuje twarzy dzieci

Choć Anna Mucha sporadycznie dzieli się zdjęciami syna i córki, w postach w mediach społecznościowych nigdy nie pokazuje ich twarzy. W 2021 roku w długim, osobistym wpisie, wyjaśniła, dlaczego to się nie zmieni. Aktorka podkreśliła, że chce chronić ich prywatność i jest to ich wspólna, świadoma decyzja. "Czasem zazdroszczę innym, widząc, jak chętnie chwalą się wspólnym czasem i tą największa miłością… Czasem sama bym chciała, ale ze względu na moją pracę i to, że czasem sama spotykam się hejtem – chcę im za wszelką cenę tego oszczędzić" - przekazała aktorka.

Anna Mucha kilka lat temu w rozmowie z "Party" otworzyła się na temat macierzyństwa. Jak stwierdziła, to, jaką jest matką, okaże się, gdy jej dzieci będą już dorosłe. - Wtedy życie zweryfikuje, czy podejmowałam słuszne decyzje, czy nie. W macierzyństwie słabe jest to, że dzieje się tu i teraz, a pracujemy na to, co będzie z naszymi dziećmi za dwie dekady. Ale psychologowie i psychiatrzy też muszą z czegoś żyć, więc te matki i tak będą zawsze przerabiane na kozetkach w gabinetach - powiedziała w wywiadzie.

Więcej o: