Paschalska o aferze wokół "Nigdy w życiu". Krótko i dosadnie ocenia zachowanie Jabłczyńskiej

O zamieszaniu wokół kontynuacji filmu "Nigdy w życiu" wypowiedziała się Kaja Paschalska. Tak oceniła zachowanie Joanny Jabłczyńskiej w rozmowie z Plotkiem.
Kaja Paschalska o aferze wokół 'Nigdy w życiu'. Krótko ocenia zachowanie Jabłczyńskiej
fot. KAPiF, Instagram.com/joannajablczynska

Afera wokół kontynuacji filmu "Nigdy w życiu" rozgrzała polskie media. Joanna Jabłczyńska ujawniła, że nie wcieli się w rolę Tosi (co więcej, nie wiedziała, że bierze udział w castingu i tak naprawdę myślała, że ma już zapewniony angaż do produkcji). Cała sytuacja rozzłościła fanów kultowej komedii romantycznej, jednak to nie wszystko. Katarzyna Grochola podjęła kroki prawne wobec aktorki, która według niej miała rozpowszechniać fałszywe informacje na temat tego, w jaki sposób Agnieszka Żulewska otrzymała rolę Tosi. Później w Jabłczyńską uderzyła też Dorota Szelągowska, która zaraz zaczęła ją przepraszać za zbyt mocne słowaJabłczyńska całą "dramę" przekuła w coś dobrego - założyła zbiórkę dla fundacji Rak'n'Roll i zebrała pokaźną kwotę. Podczas ramówki TVP dziennikarz Plotka Marcin Wolniak zapytał o zdanie na temat afery Kaję Paschalską.

Zobacz wideo Paschalska o Jabłczyńskiej. Krótko i na temat

Kaja Paschalska wspiera Joannę Jabłczyńską. "Niezmiernie ją szanuję"

Joanna Jabłczyńska głośno mówi o tym, że jej zdaniem została skrzywdzona przez produkcję. Było dla niej oczywiste, że to ona po latach znów wcieli się w Tosię. Miała dostać już scenariusz i dogadać terminy, ale później zadzwoniono do niej z informacją, że produkcja wybrała kogoś innego. Jabłczyńska pokazała też SMS-y, z których wynikało, że Katarzyna Grochola rzekomo zapewniała aktorkę, że "o nią walczy". Zapytaliśmy Kaję Paschalską, czy nie uważa, że takie zachowanie może zamknąć Jabłczyńskiej niektóre drzwi w branży.

Asia odważyła się być człowiekiem publicznie, za co niezmiernie ją szanuję, tyle w temacie

- krótko odpowiedziała gwiazda "Klanu"

Kaja Paschalska nie dostała ważnej dla niej roli?

Zapytaliśmy Kaję Paschalską, czy była kiedyś w podobnej sytuacji i nie otrzymała angażu do produkcji, na której jej zależało. - Nie, nie przypominam sobie jakiejś takiej konkretnej sytuacji, ale nie dlatego, że wszystkie dostałam, tylko bardziej ze względu na to, że nie byłam na wielu castingach tak naprawdę, do roli w serialu czy filmie. Jeśli chodzi moje teatralne poczynania, to sprawa jest stosunkowo świeża, bo robię to od sześciu czy siedmiu lat (...). Jeżeli chodzi o teatr, trochę inaczej to wygląda, gdy chodzi o wybór osoby do roli - ujawniła.

Więcej o: