Kasia: Myślę, że nie, bo zawsze jesteśmy po prostu naturalne. Jesteśmy sobą i nawet jakbyśmy chciały coś udawać, to i tak nie potrafimy ukrywać swoich prawdziwych oblicz. To nie jest dla nas nic takiego, że tak powiem, bojaźliwego. Bardziej byłyśmy zestresowane taką formułą - tym, że nie do końca zrobiłyśmy dobre rozeznanie na temat programu, tylko chciałyśmy iść po przygodę, na żywioł...
Janja: Okazało się, że jest faktycznie ten "hardcore" (śmiech).
Kasia: Ludzie byli bardzo przygotowani! A my jak takie "Filipki z konopii" wyskoczyłyśmy (śmiech). Ale naprawdę jestem mega wdzięczna, że się zdecydowałyśmy. Może nawet lepiej, że się nie przygotowałyśmy tak skrupulatnie, bo byłyśmy wiele razy bardzo zaskoczone, ale głównie pozytywnie.
Janja: Nie było żadnych obaw tak naprawdę, bo my już przeżyłyśmy jeden format, który nie pozwala na odgrywanie ról. Już miałam szansę Kasię poznać dokładnie taką, jaką jest, we wszystkich tych najgorszych też momentach. Tak samo jak ona mnie. Nie było między nami wcześniej żadnej kreacji, chociaż przecież to się często zdarza w związkach.
Janja: Po kilku latach zadajesz pytanie: kim ty jesteś? My poznałyśmy się trochę inaczej, więc nie było się czego bać.
Janja: Myślałam, że Kasia jednak w trudnych zadaniach będzie lubiła trochę ponarzekać. Że potrafiłaby na mnie nakrzyczeć, albo się jakoś niemiło odezwać, co ludzie mogliby źle odebrać. A okazało się, że ja potrzebuję tam dużo wsparcia, bo jednak nie radziłam sobie tak dobrze ze stresem. Właśnie wtedy Kasia okazała się prawdziwą partnerką i zaczęła mnie wspierać.
Kasia: Zaskoczyła mnie tym, że zaczęła odkrywać nieznane oblicza swojej osobowości, a nawet takie "zakurzone" zakamarki wnętrza. I rzeczywiście, takie niespodziewane sytuacje, które się tam zdarzają, otwierają tę puszkę Pandory. Wyciągasz to i mówisz: "O Jezu, tak, to też trzeba będzie posprzątać". Ale ja zdecydowanie jestem pozytywnie zaskoczona właśnie tą komunikacją między nami, która teraz totalnie bez słów zaczęła tak bardzo dobrze działać w pewnym momencie.
Kasia: To jest piękne i jestem zachwycona, że mogłam to z tą piękną panią przeżyć. Bo wiesz - to jest ciekawe, że tak naprawdę można było sobie dobrać partnera, który na przykład byłby obeznany w Azji, albo miał umiejętności potrzebne w zadaniach. Albo właśnie można iść z osobą bliską, z którą w sumie nie wiesz, co cię spotka. I nagle to eksplorowanie jest o wiele ciekawsze.
Kasia: Nie jesteśmy na pewno zachwycone. Mam nadzieję, że im więcej osób po prostu będzie sobą, tym więcej osób zobaczy, że to jest naturalne i nie musi być wcale negatywne. Że bardzo dobrze się mamy ze sobą, będąc obie kobietami.
Kasia: Taką mam nadzieję. Mnie się wydaje, że też społeczeństwo jest gotowe. To, co się dzieje wokół tematu, to są takie zagrywki po prostu, wojenki czysto polityczne. Aczkolwiek mnie nawet już nie kręcą te związki partnerskie, wiesz? Zaraz mamy już 2030 rok. Czyli w wielu krajach już od prawie 30 lat można brać ślub, będąc z osobą tej samej płci. A my co?
Kasia: A my po prostu tutaj się jeszcze po głowach drapiemy...
Janja: Tak, ja myślę, że ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, że bardzo dużo osób żyje w związkach, w zaciszach domowych, mają fajną pracę, płacą podatki, jeżdżą na wakacje i nawet nie widzą, że jesteśmy obok też ludzi, którzy mają trochę inne związki i że chcemy po prostu żyć tak samo jak oni. Dlaczego nie moglibyśmy? Przez zabawy w politykę? Kiedy nie wiem, co niby zmienia? Co to szkodzi? My nie mamy ulg podatkowych czy specjalnego traktowania, jesteśmy w takich sprawach wszędzie równi. No to dobrze by było, żeby równość była faktycznie wszędzie, na wszystkich płaszczyznach.
Jakie wykształcenie ma Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz? Zaskakujące, jakie studia ukończyła
Kultowa scena z "Przyjaciół" miała bolesne drugie dno. Siostra Matthew Perry'ego ujawnia
Grała Stephanie w "Modzie na sukces". Tak dziś wygląda 87-letnia Susan Flannery
Polska wygra Eurowizję Junior? Nasz reprezentant ujawnia kulisy przed finałem
Rutkowski sprzedaje swój pałac z 70 pokojami. Cena? Lepiej usiądźcie
U Anny Tatarskiej wykryto zmianę na rutynowym USG. "Nie wyczułam nic w samobadaniu"
Książulo skrytykował lokal Wojewódzkiego. Jest odpowiedź
Janosz rozprawiła się z komentarzem internautki. "Dojrzała kobieta powinna się szanować, a nie..."
Andziaks narzeka na podatki. Wolałaby rozliczać się za granicą, bo... "nie korzysta z kasy chorych"