TV Republika zbiera od widzów 2 mln zł na koncesję. Kłeczek zaapelował na antenie

TV Republika wciąż boryka się z problemem uiszczenia opłaty koncesyjnej. Stacja, kolejny już raz, zaapelowała do widzów o wsparcie finansowe.
TV Republika zbiera pieniądze na koncesję
TV Republika zbiera pieniądze na koncesję, YouTube/Telewizja Republika

Sprawa koncesji TV Republika ujrzała światło dzienne na początku września. Jak ustaliła "Gazeta Wyborcza", stacja miała do 1 września przelać KRRiT kolejną ratę za koncesję w wysokości 1 785 216,10 zł, a oprócz tego uiścić opłatę prolongacyjną wynoszącą 258,5 tys. zł. Członek KRRiT prof. Tadeusz Kowalski poinformował w rozmowie z "Presserwisem", że TV Republika nie wpłaciła środków w wymaganym terminie. 3 września stacja zaczęła zbierać pieniądze od widzów na opłatę koncesyjną, nie ujawniając początkowo, o jakiej kwocie mowa. W niedzielę 6 września Miłosz Kłeczek ponownie zwrócił się do nich w tej sprawie.

Zobacz wideo Tak ocenił decyzję stacji

Miłosz Kłeczek prosi o wpłaty na koncesję dla TV Republika

Miłosz Kłeczek zaapelował do widzów na początku swojego programu "Wysokie napięcie". - Mamy kilka dni, żeby zebrać 2 mln złotych. Musimy opłacić koncesję. (...) Walczymy o przetrwanie. Czasu mamy mało jak nigdy, a kwota do zebrania jest ogromna - mówił na antenie. Około 9 rano pracownik stacji informował, że udało się pozyskać 6 proc. kwoty. Jak przekazał w trakcie trwania programu, wpłaty wciąż rosły. Około godziny 14 TV Republice udało się zebrać milion złotych.

Prof. Tadeusz Kowalski w rozmowie z "Presserwisem" na początku września odniósł się do problemów TV Republiki z koncesją. - Brak opłaty prolongacyjnej oznacza, że odsetki będą liczone od momentu wydania koncesji. Obecnie to ponad 400 tys. zł samych odsetek, które każdego dnia rosną - tłumaczył. Dodał również, że stacja otrzyma upomnienie, a jeśli opłata nie zostanie uiszczona w ciągu siedmiu dni, zostanie wystawiona egzekucja, której może dokonać urząd skarbowy.

TV Republika pokazała oburzającą grę z udziałem Miłosza Kłeczka. Mocny komentarz medioznawcy

TV Republika zaprezentowała niedawno na antenie skandaliczną grę, której głównym bohaterem został Miłosz Kłeczek. Pracownik stacji "walczy" w niej z przeciwnikami, którymi są polscy politycy. W trakcie transmisji zaprezentowano fragment dość brutalnej rozgrywki. Do sprawy w rozmowie z nami odniósł się medioznawca dr Krzysztof Grzegorzewski. Jak przyznał, oglądał to z niesmakiem. - Ta rozrywka wcale nie jest taka niewinna. To teoretycznie mogło być nawet potraktowane jako podżeganie do zabójstwa czy przemocy fizycznej wobec polityków. To nie są żarty, na to są paragrafy - skomentował. Więcej na ten temat przeczytasz w tym artykule.

Więcej o: