Fundacja Rak'n'roll poruszona zbiórką Jabłczyńskiej. "Brak nam słów do tego, co się dzieje"

Założona przez Joannę Jabłczyńską zbiórka na rzecz fundacji Rak'n'Roll zgromadziła setki tysięcy złotych. Przedstawiciele organizacji w emocjonalnym wpisie podziękowali wszystkim za zaangażowanie.
Joanna Jabłczyńska
Joanna Jabłczyńska, KAPiF

Joanna Jabłczyńska postanowiła przekuć głośną aferę wokół "Nigdy w życiu" w szczytną akcję, zakładając zbiórkę dla fundacji Rak'n'Roll. Jako jej cel ustawiła 50 tys. zł, jednak już w ciągu doby udało się zebrać ćwierć miliona złotych. 5 września wieczorem wynik przekroczył 400 tys. zł, a wpłaty nie ustają. Do całej sprawy na Instagramie odnieśli się przedstawiciele fundacji, którzy chyba też nie spodziewali się, że uda się zebrać tak ogromną kwotę.

Zobacz wideo Tak oceniła ruch aktorki

Zbiórka Joanny Jabłczyńskiej bije rekordy. Jest reakcja fundacji Rak'n'Roll

Joanna Jabłczyńska 3 września poinformowała o otrzymaniu przedsądowego pisma od pełnomocnika Katarzyny Grocholi. Aktorka dostała wezwanie do opublikowania przeprosin dla pisarki, a także wpłacenia 5 tys. zł na fundację Rak'n'Roll. Jabłczyńska nie tylko przelała kwotę, ale też postanowiła założyć rzeczoną zbiórkę. - Serdecznie zapraszam do wpłat, aby z tego wszystkiego wyszło coś dobrego - przekazała.

5 września wieczorem na InstaStories Rak'n'Roll pojawił się screen ze zbiórki informujący, że kwota przekroczyła już 420 tys. zł. "Brakuje nam słów do tego, co się dzieje... Każda złotówka to dla nas moc do działania, by przez raka nikt nie musiał przechodzić sam. Dziękujemy" - czytamy we wpisie. Do momentu publikacji artykułu na rzecz fundacji udało się zebrać już ponad 435 tys. zł. Zbiórka wciąż jest dostępna pod tym linkiem.

Joanna Brodzik nie zamierza wracać do dawnej roli

Odkąd Joanna Jabłczyńska poinformowała, że nie pojawi się w nowym "Nigdy w życiu", w mediach zaczęły pojawiać się spekulacje na temat powrotu pozostałych aktorów - m.in. Joanny Brodzik, która wcielała się w postać Uli, przyjaciółki głównej bohaterki. Aktorka, która gościła niedawno w podcaście Polskiego Radia "Kultowe Polskie Komedie", jasno wyraziła, co myśli na temat wracania do ról sprzed lat. 

- Czy ty myślałaś kiedyś, czy chciałabyś wrócić do którejś z tych bohaterek? - spytał Marcin Radomski. - Nigdy w życiu. Takie propozycje pojawiają się właściwie każdego roku, żeby do projektów, które są z moim udziałem w taki czy inny sposób, wrócić - powiedziała stanowczo aktorka. - Zrozumiała i przyzwalająca była dla mnie idea, żeby Radek Figura mógł kontynuować uniwersum "Magdy M." w swoich książkach, bo to jest jego świat. Natomiast wszystkie próby wchodzenia dwa razy do tej samej rzeki, szczególnie że te rzeki są takie fajne i wspomnienie o nich jest takie wciąż "worth", w sensie ma wartość, dla mnie byłyby to totalnie ryzykowne przedsięwzięcia - dodała. Więcej na ten temat przeczytasz w tym artykule

Więcej o: