Krzysztof Jackowski od lat przewiduje zjawiska na świecie, które według niego mają się wkrótce wydarzyć. Choć praktyka jasnowidza z Człuchowa od początku budzi wiele kontrowersji i nie ma wiarygodnego eksperymentu naukowego, który dowodziłby istnienia tego zjawiska, wieszczbiarz z uporem maniaka komentuje bieżące sprawy. Ostatnio lubi brać pod lupę wydarzenia polityczne, dlatego też postanowił "powróżyć z fusów" nad przyszłymi wyborami prezydenckimi w Polsce.
Zdaniem Jackowskiego w wyborach prezydenckich w 2025 roku wystartuje nie Rafał Trzaskowski, ale... Donald Tusk. Według jasnowidza premier jednak do ostatniej chwili będzie trzymać tę decyzję w tajemnicy. - On nie będzie chciał startować w wyborach. Swoją decyzję ogłosi w ostatniej chwili. Tak, wiem dlaczego. Nie dlatego, że będzie chciał, ale tego będzie chciało jego ugrupowanie polityczne, bo tylko on będzie mógł pokonać Hołownię. Do startu w wyborach zostanie wręcz zmuszony. On będzie wiedział, że kampania dla niego nie będzie słodka. To doświadczony polityk, który wie, że porażka będzie oznaczała dla niego odejście w niebyt. Raz mu się udało wrócić z politycznej emerytury, drugi raz to jest niemożliwe - powiedział na łamach "Faktu".
Człuchowianin przewiduje, że na prowadzenie w obozie liberalnym wypłynie Szymon Hołownia. Z tego powodu Tusk - według Jackowskiego - będzie zmuszony wystartować w wyborach. - Polityczny fircyk będzie miał coraz większe poparcie. On jest inny niż pozostali politycy. Do tego już niedługo zaczną się przed wyborami tarcia w koalicji. Ta wygrała wybory parlamentarne dzięki buntowi przeciwko PiS-owi. Teraz będzie inaczej - powiedział Jackowski. Według jasnowidza z Człuchowa przy wyborach prezydenckich może dojść do konfliktów w obecne koalicji rządzącej. - Każda z partii będzie musiała zabiegać o głosy. Hołownia okaże się tą osobą, która będzie rozwiązywać konflikt, ale w sposób zdecydowany. Dzięki temu poparcie dla jego osoby będzie ogromne - twierdzi Jackowski.
Doda o wynagrodzeniu za Sylwestra TVP. Wtem wygadała się o współpracy ze stacją
O tym występie na "Sylwestrze z Dwójką" mówią wszyscy. Maryla Rodowicz nie była sama na scenie
Dziennikarka trafiła na SOR. Tak skończyły się jej popisy taneczne w Republice
Widzowie rozczarowani występem Thomasa Andersa za 400 tysięcy złotych w Polsacie. To mu wytykają
TV Republika w ogniu krytyki po transmisji sylwestrowej imprezy. W komentarzach armagedon
Odmieniona Górniak na sylwestrowej scenie. W nowej odsłonie trudno ją rozpoznać!
Kiełbaski, ognisko i góralska muzyka. Tak Rozenek, Woźniak-Starak i Krupińska bawiły się w Zakopanem
Krupa rozmawia z córką po polsku. Tacie Ashy się to nie podoba
Węgiel skradła show na "Sylwestrze z Dwójką". Widzów rozczarował jeden szczegół