Dorota Wellman nie oszczędziła hejtera. Odwiedziła go w miejscu pracy. "Płakał"

Dorota Wellman ma grono miłośników, ale musi także mierzyć się z negatywnymi komentarzami. W nowym wywiadzie opowiedziała o spotkaniu twarzą w twarz z hejterem.
Wellman
Dorota Wellman nie oszczędziła hejtera. Odwiedziła go w miejscu pracy. 'Płakał' / Fot. KAPIF

Dorota Wellman to popularna dziennikarka, która prowadzi program "Dzień dobry TVN". Widzowie mogli oglądać ją także w "Podróżach z żartem" oraz "Tym jednym dniu". Ostatnio Dorota Wellman porozmawiała z Karolem Paciorkiem. Wywiad ukazał się 12 kwietnia na kanale Imponderabilia na YouTubie. Podczas rozmowy dziennikarka wspomniała o przykrej sytuacji.

Zobacz wideo Prokop o przyjaźni z Wellman. Co za słowa

Dorota Wellman spotkała się z hejterem. "W życiu nikt mnie tak nie przepraszał"

Dorota Wellman nie pozostała bierna wobec negatywnych komentarzy, które pojawiały się na jej temat w internecie. Jak wyjawiła w rozmowie, postanowiła zadziałać i odnalazła swojego hejtera. - [Spotkałam go - przyp.red.] w jego miejscu pracy. I poprosiłam, żeby powtórzył to, co pisze w internecie. Usiedliśmy sobie spokojnie. To była duża firma, było wiele osób - wyjawiła.

Dziennikarka zadbała o to, aby inni dowiedzieli się o zachowaniu mężczyzny. - Nasza rozmowa była raczej rozmową taką publiczną, więc przyszłam po prostu poprosić, żeby jeszcze raz mi to wszystko powiedział, co do mnie pisze. Wydrukowałam też te rzeczy i przyniosłam, rozdałam państwu, żeby wiedzieli, z kim mają do czynienia - wyjawiła. Po całej sytuacji hejter dziennikarki wyraźnie żałował swoich słów. - W życiu nikt mnie tak nie przepraszał. Płakał - dodała. 

Dorota Wellman o hejterskich komentarzach. Tak na nie reaguje. "Nauczyłam się..."

W wywiadzie dla "Zwierciadła" z 2021 roku Dorota Wellman wyjawiła, jak radzi sobie z negatywnymi komentarzami. Dziennikarka przyznała, że stara się nie czytać hejterskich wpisów na swój temat. "Nauczyłam się przyjmować uwagi wyłącznie od osób, które są mi życzliwe, co absolutnie nie oznacza, że czekam wyłącznie na komplementy i pochlebstwa. Nie, czekam także na krytykę, ale taką, za którą stoi chęć, żebym zrobiła coś lepiej, a nie chęć dowalenia mi i patrzenia, czy może Wellman się złamie, a może zacznie płakać" - powiedziała. Zdaniem Wellman dyskusja z hejterami nie ma żadnego sensu. "Największą satysfakcją hejtera jest to, że się mu odpowie. Kocha, kiedy piłka jest w grze, wtedy rozwija skrzydła" - skwitowała.

Więcej o: