Natalia Kukulska nie pojawia się często na ściankach i stara się dbać o prywatność swoją oraz najbliższych, dlatego niewiele mówi o życiu prywatnym (nie pokazuje też w sieci wizerunku młodszej, dziewięcioletniej córki). Teraz piosenkarka udzieliła jednak wywiadu, w którym opowiedziała więcej o swoim małżeństwie. Przyznała, że nie zawsze było kolorowo.
Natalia Kukulska i Michał Dąbrówka pobrali się w 2000 roku i doczekali trojga dzieci. Najstarszy Jan urodził się w 2000 roku, a córki Anna i Laura kolejno w 2005 i w 2017 roku. Zakochani niedawno świętowali 26. rocznicę ślubu. - Jeżeli chodzi o moją branżę, mówią, że to jest wyczynowa rocznica - powiedziała Kukulska w rozmowie z Pudelkiem.
W tym samym wywiadzie piosenkarka dużo mówiła na temat tego, jak wygląda jej życie u boku perkusisty. - Tak dużo się działo rzeczywiście w tym czasie, że mam wrażenie, jakbyśmy rzeczywiście byli całe życie ze sobą. Zresztą, ja już odkryłam to, że jestem dłużej z moim mężem niż bez niego. Już przekroczyłam ten moment - powiedziała. - Co ja ci będę mówiła. Po 25 latach to naprawdę każdy etap już tutaj był. To nie jest tak, że jest cały czas tak samo i dobrze. My się zmieniamy, zmienia się ta relacja, zmienia się jej temperatura - wyjaśniała.
Kukulska nie ukrywała, że jej małżeństwo przechodziło kryzysy. Udało się je pokonać dzięki wspólnym wysiłkom, a przede wszystkim dlatego, że małżonkowie cały czas się kochają.
To uczucie cały czas jest, nawet jeżeli były problemy i wkurzaliśmy się nawzajem, albo coś się działo. [...] Trzeba było sobie zadać pytanie, czy jest o co walczyć, bo był taki moment, że mogło się to rozpaść. Ja tego nie ukrywam
- powiedziała przed kamerą. Po chwili dodała: - To nie o to chodzi, żeby zawsze było dobrze, bo są trudności. To są etapy, ale teraz rzeczywiście chyba mamy to za sobą.
Wokalistka w tym samym wywiadzie zdradziła, że razem z mężem spóźniła się na ślub. Wszystko przez paparazzi, którzy tego dnia nie dawali im spokoju. Zakochani chcieli mieć cichą ceremonię, bez obecności fotoreporterów. - Okazało się, że dowiedzieli się o tym ślubie. Trudno nie było na pewno. I my nie chcieliśmy ich mieć w kościele, więc kierowca wymyślił, że pojedzie inną drogą, żeby ich zmylić. Tak ich zmylił, że sam się zmylił i w tym moim Komorowie wjechaliśmy w uliczki jednokierunkowe - opowiadała. Para dotarła do kościoła spóźniona, a paparazzi nie udało się oszukać. - I w końcu wyszliśmy, a oni już tam byli, od ołtarza nam robili zdjęcie - wspominała.
Było ostro, teraz przeprosiny. Jabłczyńska odpowiedziała Szelągowskiej
Lewandowska podłamana problemami mieszkaniowymi w Chicago. "Nie jest zadowolona"
Syn Krawczyka pominięty na koncercie z okazji 80. urodzin ojca. Lichtman: Cały czas zemsta trwa!
Nie żyje Witold Płóciennik. Odnaleziono ciało zaginionego operatora
Książulo przetestował restaurację z gwiazdką Michelin. Za mielonego zapłacił 99 złotych. "Beze mnie takie cyrki"
Joanna Jabłczyńska dostała pismo przedsądowe od Grocholi. Wydała oświadczenie
Najpierw Skolim, teraz Kizo. Eksperci nie mają wątpliwości, co chce osiągnąć Nawrocki
Szelągowska nazwała Jabłczyńską "złym człowiekiem". Teraz znów zabrała głos
Anna Lewandowska nie wytrzymała. Komentuje doniesienia o kłopotach w Chicago