Doniesienia nt. zaginionej Polki na Majorce. "Ta rozmowa została przerwana"

Anna Wilska, która przebywała na Majorce, zaginęła 17 kwietnia. Od tego czasu jej rodzina i bliscy nie mają z nią kontaktu. Sprawę jej tajemniczego zniknięcia badał reporter "Uwagi!", który współpracował z prywatnym detektywem.
Zaginiona Anna Wilska
Fot.Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie/Facebook ; Zaginieni przed laty/Facebook

Śledczy wciąż badają sprawę zaginięcia Anny Wilskiej. Kobieta pochodzi z Ostrowitego Prymasowskiego - wsi spod Gniezna. 33-latka przez dekadę mieszkała w Hamburgu, a w 2025 roku przeprowadziła się na Majorkę. W połowie kwietnia Anna poinformowała najbliższych, że została okradziona na plaży (potwierdzono informację, że kobieta 14 kwietnia zgłosiła hiszpańskiej policji kradzież dokumentów i telefonu komórkowego). Ostatnią wiadomość Wilska wysłała do bliskich z konta nieznanego mężczyzny. Od tego momentu kontakt z nią się urwał. Sprawie przyjrzeli się dziennikarze "Uwagi!" i ujawnili treść dziwnej wiadomości od Wilskiej. 

Zobacz wideo Gdzie jest Karolina Wróbel? Przed zaginięciem zadała siostrze dziwne pytanie

Polka zaginęła na Majorce. Reporter "Uwagi" i detektyw rozpoczęli śledztwo

2 czerwca na antenie stacji TVN wyemitowano najnowszy odcinek "Uwagi", którego bohaterką była Anna Wilska. Reporter Maciej Dopierała wraz z detektywem wybrali się na Majorkę, by odwiedzić miejsca, w których przed zaginięciem była widziana Wilska. Odwiedzili m.in. hostel, z którego korzystała, ale jego pracownik nie był zbyt rozmowny, choć potwierdził, że widział Annę. - [Pracownicy hostelu] mają jej rejestr w komputerze, dali wszystkie dane policji - usłyszeli widzowie. 

- Różne myśli przychodzą mi do głowy odnośnie handlu ludźmi - powiedziała pani Karolina Woźniak, siostra Anny, dodając, że boi się, że 33-latka może być gdzieś więziona. - Ania jest takim wolnym ptakiem, kolorowym ptakiem, bo to osoba niezwykle otwarta, uśmiechnięta, bardzo szybko nawiązywała kontakt z ludźmi. Zarażała ludzi swoim uśmiechem (...), dużo podróżowała, zawsze podkreślała, że chciałaby mieszkać gdzieś w ciepłych krajach - opowiadała siostra zaginionej. 

Pani Karolina zdradziła, że ostatni kontakt z siostrą miała 9 kwietnia. To wtedy Anna wysłała jej nagranie przy pomocy jednego z komunikatorów internetowych. - Brat miał ostatni kontakt z Anią 13 kwietnia. Ta rozmowa została przerwana. Ona po prostu nie odczytała ostatniej wiadomości, jaką brat do niej wysłał. Brat nie powiedział mi tego od razu, dlatego że myślał, że Ania jest zajęta, ma wyłączony internet albo telefon i później się odezwie. Ona nieraz tak robiła, że odzywała się, potem przez jakiś czas milczała, ale nigdy to nie był tak długi czas - żeby przez miesiąc nie było z nią żadnego kontaktu - powiedziała Woźniak.

Później bliscy Wilskiej dostali wiadomość od Anny, która pisała z konta internetowego niejakiego "Single boy". - To był chyba piątek wieczór i mój mąż do mnie mówi: "Zobacz, jaką dostałaś dziwną wiadomość - powiedziała na antenie przyjaciółka Anny - Kinga Cicha. Kobieta na prośbę reportera odczytała wspomnianą wiadomość. 

Hej Kamil, Ania Wilska tutaj. Możesz proszę powiedzieć Kini, bo nie mogę do niej napisać, żeby skontaktowała się z moją siostrą. Ja jestem w Hiszpanii i zostałam okradziona na plaży. Nie mam ani telefonu, ani paszportu, ani nic

- usłyszeli widzowie. Występujący w programie detektyw, badający zaginięcie Polki, przyznał, że mężczyzna, z konta którego Anna wysyłała wiadomości, usunął swoje zdjęcie profilowe i posty, które miał na koncie na Instagramie.

Na koniec siostra zaginionej bezpośrednio się do niej zwróciła. - Chciałabym przekazać siostrze, że jeżeli mnie słyszy, to bardzo proszę o kontakt, ponieważ my, znajomi, rodzina, bardzo się o nią martwimy. Nie ma godziny, żebym nie myślała o tobie, Aniu. Więc mam nadzieję, że wkrótce się znajdziesz - powiedziała. 

Brat Anny Wilskiej. " Jakby chciała nas od siebie odciąć"

Jakiś czas temu brat Anny Wilskiej opowiedział o sprawie jej zaginięcia w rozmowie z "Faktem". - Nie wiemy, co się z nią dzieje. Oczywiście martwimy się, że nie daje znaku życia. Wiemy, że szuka jej policja i detektyw, druga siostra zajmuje się sprawą - powiedział. - Załatwiłem jej pracę w restauracji w Bawarii ponad dziesięć lat temu, później chciała przenieść się do dużego miasta, więc wyjechała do Hamburga i tam przez lata mieszkała - relacjonował.

- Ostatni raz była w Polsce półtora roku temu i wtedy odwiedziła siostrę. Do nas nawet nie przyjechała - ujawnił brat Anny Wilskiej. Stwierdził, że w ostatnim czasie zaginiona dziwnie się zachowywała. - Jakby chciała nas od siebie odciąć - ocenił.

Więcej o: