Nie żyje Brenda Fricker, która grała gołębiarkę w "Kevin sam w Nowym Jorku". Miała 81 lat

Brenda Fricker nie żyje. Informację o śmierci 81-letniej aktorki przekazał jej agent.
Brenda Fricker
Fot. kadr z filmu 'Kevin sam w Nowym Jorku' reż. Chris Columbus / screen youtube.com

17 lipca agent Brendy Fricker przekazał smutne wieści o śmierci aktorki. Gwiazda "Kevina samego w Nowym Jorku" i laureatka Oscara miała 81 lat. - Już nigdy jej nie zobaczymy i świat jest z tego powodu uboższy. To zaszczyt, że mogłem ją poznać, kochać i pracować z nią. Zawsze będzie miała specjalne miejsce w moim sercu oraz sercach fanów z całego świata - poinformował Phil Belfield, cytowany przez BBC.

Zobacz wideo Zagadkowa śmierć Jolanty Brzeskiej. Po 14 latach od tragedii dotarliśmy do akt sprawy

Brenda Fricker nie żyje. Fani żegnają aktorkę w mediach społecznościowych

Pod postem z informacją o śmierci Brendy Fricker, prędko pojawiło się wiele komentarzy internautów. Widzowie, którzy zapamiętają aktorkę przede wszystkim dzięki jej kultowej roli gołębiarki w "Kevinie samym w Nowym Jorku", nie kryją teraz smutku. "Niech spoczywa w pokoju", "Na zawsze ją zapamiętamy", "To takie smutne", "Kolejna utalentowana osoba odeszła" - mogliśmy przeczytać pośród wpisów. 

Użytkownicy wspomnieli w nich również o Macaulayu Culkinie, który wcielił się przed laty w rolę Kevina. Myślami są z aktorem, który w styczniu bieżącego roku pożegnał również swoją filmową mamę, aktorkę Catherine O’Harę. "Czuję się teraz tak źle z powodu Macaulaya Culkina. Najpierw jego mama... Teraz pani gołębiarka..." - skomentowała jedna z internautek.

Brenda Fricker była pierwszą Irlandką, która zdobyła Oscara

Choć większość fanów kina zna Brendę Fricker ze wspominanej roli gołębiarki z Central Parku, aktorka już w 1992 roku, gdy kręcono drugą część przygód Kevina, miała na koncie najważniejsze wyróżnienie w branży. W 1990 roku otrzymała Oscara za drugoplanową rolę żeńską w filmie "Moja lewa stopa", w którym zagrała u boku Daniela Day-Lewisa. Fricker stała się wówczas pierwszą aktorką z Irlandii, która została nagrodzona przez Akademię.

Niestety w tym samym roku przeżyła także wielką tragedię. Zmarł wówczas były mąż aktorki, a ze względu na zobowiązania zawodowe nie mogła udać się na jego pogrzeb. - Nie wiem, gdzie jest pochowany i nie chcę tego wiedzieć - ujawniła niegdyś w rozmowie z RTE One. Ostatnie lata Fricker miała spędzić samotnie w swoim domu w Dublinie.

Więcej o: