17 lipca agent Brendy Fricker przekazał smutne wieści o śmierci aktorki. Gwiazda "Kevina samego w Nowym Jorku" i laureatka Oscara miała 81 lat. - Już nigdy jej nie zobaczymy i świat jest z tego powodu uboższy. To zaszczyt, że mogłem ją poznać, kochać i pracować z nią. Zawsze będzie miała specjalne miejsce w moim sercu oraz sercach fanów z całego świata - poinformował Phil Belfield, cytowany przez BBC.
Pod postem z informacją o śmierci Brendy Fricker, prędko pojawiło się wiele komentarzy internautów. Widzowie, którzy zapamiętają aktorkę przede wszystkim dzięki jej kultowej roli gołębiarki w "Kevinie samym w Nowym Jorku", nie kryją teraz smutku. "Niech spoczywa w pokoju", "Na zawsze ją zapamiętamy", "To takie smutne", "Kolejna utalentowana osoba odeszła" - mogliśmy przeczytać pośród wpisów.
Użytkownicy wspomnieli w nich również o Macaulayu Culkinie, który wcielił się przed laty w rolę Kevina. Myślami są z aktorem, który w styczniu bieżącego roku pożegnał również swoją filmową mamę, aktorkę Catherine O’Harę. "Czuję się teraz tak źle z powodu Macaulaya Culkina. Najpierw jego mama... Teraz pani gołębiarka..." - skomentowała jedna z internautek.
Choć większość fanów kina zna Brendę Fricker ze wspominanej roli gołębiarki z Central Parku, aktorka już w 1992 roku, gdy kręcono drugą część przygód Kevina, miała na koncie najważniejsze wyróżnienie w branży. W 1990 roku otrzymała Oscara za drugoplanową rolę żeńską w filmie "Moja lewa stopa", w którym zagrała u boku Daniela Day-Lewisa. Fricker stała się wówczas pierwszą aktorką z Irlandii, która została nagrodzona przez Akademię.
Niestety w tym samym roku przeżyła także wielką tragedię. Zmarł wówczas były mąż aktorki, a ze względu na zobowiązania zawodowe nie mogła udać się na jego pogrzeb. - Nie wiem, gdzie jest pochowany i nie chcę tego wiedzieć - ujawniła niegdyś w rozmowie z RTE One. Ostatnie lata Fricker miała spędzić samotnie w swoim domu w Dublinie.
Siostra zakonna oburzona wpisem Chorosińskiej. "Pani Dominiko, jak można?"
Kwaśniewska zdradziła, jak mówi do niej mąż. "Musicie to wyciąć"
Dla żartu wepchnął głowę Mandaryny do wody. "Przemoc nie jest śmieszna". Psycholożka reaguje
Pomoc ma swoją cenę? O niewygodnych kulisach programów wolimy milczeć
Daniel Martyniuk nie chce pracować w zawodzie. Ujawnił, jaką kwotę daje mu mama
Trump nazwał dziennikarkę CNN "głupią". Kaitlan Collins pokazała mocne nagranie
Mieli żyć razem długo i szczęśliwie, a prześcigali się w najszybszych rozwodach. Rekord to dwa dni
Woźniak była w szoku. Pokazała, co zastała w przymierzalni. "Przesadzam?"
Kuna starła się z widzami w komentarzach. Teraz się tłumaczy. "Parę osób powinno sobie potłuc..."