Małgorzata Rozenek-Majdan zaprezentowała na Instagramie to, jaką kreację wybrała na tegoroczny bal Top Charity. Hasłem przewodnim wydarzenia było "Magic Kingdom of Asante". "Moja kreacja (...) czerpie inspirację z dziedzictwa ludu Ashanti - jednego z najpotężniejszych i najbardziej wpływowych rodów Ghany" - przekazała w poście gwiazda TVN. Szymon Majewski zdecydował się zadrwić ze stylizacji Rozenek-Majdan. Prezenterka nie wytrzymała.
Na Instagramie Majewskiego pojawił się satyryczny filmik, w którym dziennikarz drwi ze stylizacji Rozenek-Majdan. - Właśnie ogłaszam sytuację niemożebną, która właśnie się wymyka wszystkiemu. Aż trudno mi o tym mówić, bo to jest jednocześnie początek i koniec świata. Mianowicie: Małgorzata Rozenek na gali Top Charity miała suknię barwioną pyłem z ghańskich skał. To nie wszystko, też miała we włosach doczepy z kandyzowanych wodorostów z Nilu. Miała rzęsy okładane (…) rozproszkowanym piaskiem z Sahary. Miała jeszcze szpilki z sęków baobabów z Nigerii, zbierane przez masajskich wodzów - wyliczał. - Do tego Radek miał na zębach koronki z muszli z dna jeziora Wiktorii. (…) Oprócz tego miał kontakty z łusek jesiotrów z jeziora Nigerii. Mimo to nie kontaktował, być może dlatego, że to wszystko z Afryki, ale za friko... - mówił na nagraniu.
Małgorzata Rozenek-Majdan postanowiła odnieść się do sprawy. Pod nagraniem Majewskiego opublikowała wymowny komentarz. "Szymon, rozumiem żart. Naprawdę. Sama mam do siebie dystans i przez lata słyszałam o sobie rzeczy znacznie zabawniejsze, ale tym razem nie śmiejesz się tylko ze mnie i mojego męża. Ja przez wszystkie lata swojej obecności publicznej starałam się nie budować swojej pozycji kosztem innych" - zaczęła gwiazda TVN-u.
Nigdy nie pozwoliłam sobie wyśmiewać drugiego człowieka, jego wyglądu, stroju, marzeń czy wysiłku, który w coś włożył. Można się nie zgadzać, można krytykować, można mieć inne poczucie estetyki. Ale jest granica między humorem a poniżaniem
- przekazała z oburzeniem.
Prezenterka odniosła się również do kwestii wyśmiania projektu. "Śmiejesz się z pracy projektantki, która włożyła w ten projekt talent i serce. Z mojego zaangażowania i chęci zrobienia czegoś wyjątkowego dla Omeny i Rafała (Mensah i Brzoski - przyp. red.), którzy od lat budują jedną z najpiękniejszych inicjatyw charytatywnych w Polsce. Śmiejesz się z idei, że można poświęcić czas, żeby poznać inną kulturę i okazać jej szacunek" - zauważa. "A to ma szerszy wymiar. Bo kiedy publicznie wyśmiewamy ludzi za to, że się starają, angażują, robią coś z pasją albo wychodzą poza schemat, dokładamy swoją cegiełkę do kultury hejtu. I później dziwimy się, że ludzie boją się być odważni, twórczy albo po prostu inni" - dodaje.
Rozenek-Majdan wspomniała o reakcji króla Ashantiego, który pojawił się na gali. "Co ciekawe, osoba, której kultura była inspiracją tej stylizacji, odebrała ją zupełnie inaczej. Król Ashanti był nią szczerze poruszony. Podziękował mi za dbałość o szczegóły i powiedział, że zobaczyć na innym kontynencie kogoś, kto z takim szacunkiem i starannością nawiązał do dziedzictwa jego rodu, jest dla niego pięknym gestem i sposobem niesienia wiedzy o tej kulturze w świat" - ujawniła.
"Paradoksalnie cieszę się, że o tym mówisz. Może dzięki twojemu materiałowi ktoś pierwszy raz usłyszy o rodzie Ashanti, o historii Ghany i o kulturze, która była inspiracją całego projektu" - przyznała. "Tylko tak po ludzku mam jedną refleksję. Naprawdę chce Ci się poświęcać swój talent, inteligencję i poczucie humoru na wyśmiewanie ludzi, którzy próbują zrobić coś więcej niż tylko założyć kolejną ładną sukienkę?" - podsumowała.
Huczało o Englert jeszcze przed startem "Tańca z gwiazdami". Po występie wrze w komentarzach
Satyrycy z TVP sparodiowali nagranie Jabłczyńskiej. Hit
Jak widzowie ocenili Mandarynę w "Tańcu z gwiazdami"? Szok. "Pozostawiła zgliszcza!"
Pogrzeb Jana Frycza. Tłum artystów żegna wybitnego aktora
Katarzyna Grochola komentuje dramę, mówiąc o "botach". Joanna Jabłczyńska nie wytrzymała
Dominika Chorosińska robiła "hau, hau" w Sejmie i wywołała burzę. Teraz znów zabrała głos
Tatiana Okupnik odbiera pracę Blue Café, bo śpiewa te same piosenki? Kąśliwa uwaga lidera grupy
Zawrzało po debiucie Wieniawy w "Tańcu z gwiazdami", a ja widzę jeden problem. Czy na to liczył Miszczak?
Poruszający moment na pogrzebie Jana Frycza. Tak pożegnały go dzieci