Jan Frycz zmarł 15 sierpnia w wieku 72 lat. Informację o śmierci aktora przekazał Teatr Narodowy w Warszawie, z którym aktor był przez lata związany. Jego przedstawiciele poinformowali również o szczegółach pogrzebu. "Pożegnanie odbędzie się 7 września, o godz. 11:00 w Sali Pożegnań na Powązkach Wojskowych w Warszawie. O godz. 13:00 spod Bramy św. Honoraty na Powązkach Starych ruszy kondukt do grobu w Alei Zasłużonych" - podano. Rzecznik Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego Piotr Jędrzejowski poinformował, że pogrzeb Jana Frycza będzie miał charakter państwowy. Bliscy artysty przekazali prośbę o nieskładanie kondolencji.
Rodzina Jana Frycza zamiast kwiatów poprosiła o datki na Dom Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie. Przed Salą Pożegnań na cmentarzu ustawiono specjalną urnę, gdzie można było przekazać pieniądze na ten cel. Pojawił się tam również kolaż z rodzinnymi zdjęciami zmarłego artysty. W Sali Pożegnań ustawiono urnę ozdobioną białymi kwiatami, a za nią znalazła się czarno-biała fotografia Jana Frycza.
Tłum artystów przybył, aby pożegnać aktora. Na ceremonii pojawili się m.in. Krystyna Janda, Danuta Stenka, Kamil Nożyński, Janusz Gajos, Gabriela Muskała, Zbigniew Zamachowski, Jan Englert, Beata Ścibakówna, Andrzej Grabowski, Sonia Bohosiewicz, Borys Szyc.
- Przez wiele lat uważałem się za starszego brata Jana Frycza. Zawodowego starszego brata. Myślę, że to była świadomość jednostronna - nigdy nie czuł się ode mnie młodszy - powiedział podczas swojej przemowy Jan Englert. - Bardzo trudną rzeczą dla starszego brata jest stwierdzić, że młodszy jest zdolniejszy. Wielokrotnie tego doświadczyłem - mówił aktor podczas ceremonii pogrzebowej.
Informacja o śmierci Jana Frycza wstrząsnęła środowiskiem artystycznym. W mediach społecznościowych pojawiły się dziesiątki wpisów od osób, które miały okazję współpracować z aktorem. "Janku! To zaszczyt, że mogłem razem z Tobą pracować. Uwielbiałem słuchać Twoich rad i brałem je bardzo głęboko do serca" - napisał Kamil Nożyński. "Cudowny człowiek, wielki Aktor, który witał mnie słowami 'tylko nie dramatyzuj'… Ale jak to zrobić?" - przekazała Katarzyna Grochola. - Myślałem, że dzisiaj, kiedy się obudzę, ten szok będzie mniejszy, a nieprawda - jest większy. Bo to uświadomienie sobie, że Jaśka już nie ma i nie będzie, jest niebywałe - mówił z kolei Andrzej Grabowski w "Dzień dobry TVN".
Huczało o Englert jeszcze przed startem "Tańca z gwiazdami". Po występie wrze w komentarzach
Jak widzowie ocenili Mandarynę w "Tańcu z gwiazdami"? Szok. "Pozostawiła zgliszcza!"
Satyrycy z TVP sparodiowali nagranie Jabłczyńskiej. Hit
Dominika Chorosińska robiła "hau, hau" w Sejmie i wywołała burzę. Teraz znów zabrała głos
Tatiana Okupnik odbiera pracę Blue Café, bo śpiewa te same piosenki? Kąśliwa uwaga lidera grupy
Zawrzało po debiucie Wieniawy w "Tańcu z gwiazdami", a ja widzę jeden problem. Czy na to liczył Miszczak?
Pierwszy odcinek "Tańca z gwiazdami". Kto odpadł z programu? [RELACJA]
Katarzyna Grochola komentuje dramę, mówiąc o "botach". Joanna Jabłczyńska nie wytrzymała
Donald Trump się przefarbował i już tak nie wygląda. Ekspert bezlitośnie go podsumował