Dopiero teraz wyemitowano ostatni wywiad z Janem Fryczem. "W dziwnych czasach żyjemy"

22 sierpnia na antenie "halo tu polsat" wyemitowano jeden z ostatnich wywiadów z Janem Fryczem. Słowa aktora dają do myślenia.
Jan Frycz na premierze 'Króla dopalaczy'
Fot. KAPIF; Kadr z programu 'halo tu polsat'/Polsat

17 sierpnia Teatr Narodowy w Warszawie poinformował o śmierci Jana Frycza. Jak przekazano, artysta zmarł 15 sierpnia w otoczeniu najbliższych. Po tych smutnych doniesieniach w "Faktach" TVN Andrzej Grabowski powiedział, że Frycz zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi. - Już od paru lat był ciężko chory, ale ile razy do niego dzwoniłem, on tym swoim tubalnym głosem sprawiał wrażenie absolutnie zdrowego człowieka. Jak się go pytałem: "Jak tam z leczeniem?", mówił: "Wszystko dobrze" - opowiadał Grabowski. Mimo choroby artysta pozostawał aktywny zawodowo - miał zagrać w nowej filmowej odsłonie "Nigdy w życiu" i udzielał wywiadów. Polsat właśnie wyemitował jedną z ostatnich rozmów z aktorem. 

Zobacz wideo Znany komentator dowiedział się, że ma nowotwór. "Dość dziwny ból"

Jan Frycz w ostatnim wywiadzie

22 sierpnia w dość nietypowy sposób rozpoczęto emisję "halo tu Polsat". Śniadaniówkę stacji otworzono emisją rozmowy, którą Maks Behr przeprowadził z Janem Fryczem 11 marca przy okazji premiery filmu "Król dopalaczy", a więc ostatniej filmowej produkcji z udziałem aktora (na premierę czeka również spektakl Teatru Telewizji "Król Maciuś Pierwszy", w którym zobaczymy Frycza). Artysta został zapytany o swoje charakterystyczne role czarnych charakterów.

To, że dostaję takie propozycje złych ludzi, często jakieś niezbyt przyjemne postacie, no to to jest, nie wiem, to jest sprawa reżyserów. Zresztą nie wiem, czy pan się ze mną zgodzi, ale zło dzisiaj bardzo dobrze się sprzedaje. Jak na pierwszych stronach gazet jest to, że ktoś kogoś zabił, to jest to towar. (...) W dziwnych czasach żyjemy

- podsumował aktor.  - W dziwnych i smutnych. Już tęsknimy, na szczęście mamy wspaniałe pana kreacje, które zawsze będziemy pamiętać i oglądać - powiedział na antenie śniadaniówki Krzysztof Ibisz, po tym, jak wyświetlono wywiad. Warto nadmienić, że na premierze wspomnianego filmu Jan Frycz pojawił się wraz z żoną na ściance. Zdjęcia pary znajdziecie w naszej galerii

Pogrzeb Jana Frycza. Ustalono pierwsze szczegóły ceremonii

Wciąż nie podano oficjalnej daty pogrzebu Jana Frycza. Rzekomo ma się on odbyć dopiero we wrześniu. W rozmowie z "Faktem" więcej informacji na temat uroczystości przekazał jednak rzecznik Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. - Pogrzeb Jana Frycza będzie miał charakter państwowy - poinformował teraz Piotr Jędrzejowski.

Więcej o: