Matylda Damięcka zareagowała na śmierć Jana Frycza. Poruszająca grafika

Matylda Damięcka postanowiła najnowszą grafiką oddać hołd Janowi Fryczowi. Legendarny polski aktor zmarł 15 sierpnia. Miał 72 lata.
Matylda Damięcka upamiętniła Jana Frycza
Matylda Damięcka upamiętniła Jana Frycza. Fot. KAPiF

Śmierć Jana Frycza zasmuciła fanów aktora i wielu przedstawicieli branży filmowej. Zareagowała także Matylda Damięcka, która na co dzień w swoich social mediach za pomocą grafik komentuje otaczającą nas rzeczywistość. Najnowszym rysunkiem oddała hołd legendarnemu aktorowi. 

Zobacz wideo Senyszyn wspomniała o testamencie. Zmieniła zapisy?

Matylda Damięcka upamiętniła Jana Frycza. To nawiązanie do jego głośnej roli

Matylda Damięcka opublikowała portret Jana Frycza nawiązujący do roli, którą aktor zagrał w serialu "Ślepnąc od świateł". Frycz wcielił się wówczas w rolę gangstera Dario - łysego, cynicznego, brutalnego i pooranego bliznami. Co ciekawe, do grafiki Damięcka podłożyła głos aktora, który pochodzi z albumu "Jan Kanty Pawluśkiewicz, Antologia vol.6. Przez Tę Ziemię Przeszedł Pan". Jan Frycz zinterpretował wówczas fragment "Ostatniej Wieczerzy". 

Matylda Damięcka upamiętniła Jana Frycza
Matylda Damięcka upamiętniła Jana Frycza Matylda Damięcka upamiętniła Jana Frycza. Fot. Instagram.com/thegirlwhofellonearth screen

Żulczyk żegna Jana Frycza. "Nie zawiodę. Obiecuję"

Tuż po informacji o śmierci Jana Frycza słowa skierowane do niego opublikował Jakub Żulczyk. To właśnie w ekranizacji książki Żulczyka Frycz odegrał niezapomnianą kreację. "Panie Janku. To bardzo dziwne, że spotkaliśmy się raptem parę razy. Nie powiedziałem panu w trakcie tych spotkań, ile panu zawdzięczam. Byłem pewien, że spotkamy się jeszcze wielokrotnie. Nigdy nie można być pewnym. Wziął pan sobie postać, którą napisałem i przekształcił ją, przeformował w coś ponadczasowego. Dziękuję panu. Nie zawiodę. Obiecuję" - napisał Żulczyk na Facebooku. 

Słowa pożegnania przekazał także Kamil Nożyński, który we wspomnianym "Ślepnąc od świateł" zagrał u boku Jana Frycza. "Janku! To zaszczyt, że mogłem razem z tobą pracować. Uwielbiałem słuchać twoich rad i brałem je bardzo głęboko do serca. Widzieliśmy się jakiś czas temu na herbacie i mieliśmy się umówić na następną. Nasze rozmowy przez telefon nie należały do krótkich. Jako 'naturszczykowi' w świecie aktorskim dodawałeś mi pewności siebie swoimi słowami. Nie jestem w stanie w tym momencie nic więcej napisać. Dziękuję za wszystko!" - napisał aktor. 

Więcej o: