Niepokojące doniesienia o Christinie Applegate. Aktorka miała trafić do szpitala

Christina Applegate nie ukrywa, jak bardzo choroba zmieniła jej życie. Teraz media donoszą o jej pobycie w szpitalu.
Christina Applegate
EastNews

Jak poinformował portal TMZ, pod koniec marca Christina Applegate trafiła do szpitala w Los Angeles. Nie podano, czy hospitalizacja ma związek z jej chorobą, jednak wiadomo, że aktorka od kilku lat zmaga się ze stwardnieniem rozsianym. 

Zobacz wideo Córka Niemen zmaga się z rzadką chorobą. "Danusia jest po operacji"

Christina Applegate o życiu ze stwardnieniem rozsianym

Rzecznik Applegate powiedział serwisowi Page Six, że "nie będzie udzielał komentarza na temat tego, czy Applegate przebywa w szpitalu ani jakie są metody leczenia". Dodał, że aktorka ma "długą historię skomplikowanych problemów zdrowotnych, o których mówiła z wyjątkową otwartością - zarówno w swojej autobiografii, jak i podcaście".

Applegate już wcześniej przyznawała, że choroba znacząco wpływa na jej codzienne życie. W lutym wyznała, że z powodu przewlekłego bólu większość czasu spędza w łóżku. Mimo to stara się zachować normalność - każdego dnia odwozi córkę Sadie do szkoły i na zajęcia dodatkowe. Jak podkreśla, to dla niej wyjątkowy moment, który pozwala jej spędzić czas tylko z dzieckiem. - Po prostu dowieźć ją bezpiecznie i wrócić do domu, żeby móc znowu położyć się do łóżka. I właśnie to robię - przyznała wówczas.

Christina Applegate publicznie poinformowała o diagnozie w sierpniu 2021 roku. Napisała wtedy, że była to dla niej trudna droga, ale jednocześnie otrzymała ogromne wsparcie od osób zmagających się z tą samą chorobą. Zaznaczyła również, że mimo przeciwności życie toczy się dalej.

Christina Applegate ujawniła pierwsze objawy stwardnienia rozsianego. "Żałuję, że nie zwróciłam na to uwagi"

Aktorka dopiero po diagnozie zrozumiała, że wcześniej ignorowała pierwsze objawy choroby. Jednym z nich były problemy z równowagą podczas pracy na planie serialu. - Żałuję, że nie zwróciłam na to uwagi. Ale kim ja jestem, żeby to wiedzieć? - mówiła. Z czasem pojawiły się także inne symptomy, takie jak drętwienie kończyn, zmęczenie czy zawroty głowy.

Początkowo nie łączyła ich z chorobą. Zauważyła na przykład, że coraz gorzej radzi sobie podczas gry w tenisa, co tłumaczyła brakiem formy. Trenowała intensywniej, co tylko pogłębiało zmęczenie. Dopiero później dowiedziała się, że były to objawy rozwijającego się stwardnienia rozsianego.

Z biegiem czasu choroba zaczęła wpływać także na jej sprawność ruchową. Aktorka przyznała, że korzysta z lasek, które pomagają jej w poruszaniu się. - Laski są teraz częścią mojej normalności - oznajmiła.

Więcej o: