Małgorzata Rozenek jest bardzo aktywna w mediach społecznościowych. Na Instagramie chętnie publikuje zdjęcia i nagrania ukazujące jej codzienność. Nie widzi też problemu w tym, by pokazywać w sieci wizerunki swoich dzieci. Jej synowie pojawiają się również w postach oznaczanych jako sponsorowane, a przez to zarabiają od najmłodszych lat. 2 czerwca celebrytka pochwaliła się, że jej najmłodszy syn Henryk otrzymał od jednej z firm swój własny... dom. Uspokajamy jednak – chodzi o dom ogrodowy.
Rozenek opublikowała na Instagramie nagranie, na którym widać, jak pięcioletni Henryk dokazuje na podwórku, bawiąc się w swoim nowym domku. "Jakby ktoś się zastanawiał, dlaczego nie mamy kwiatków w oknach… U nas Dzień Dziecka trwa cały rok" – napisała, oznaczając jedną z firm, która sprezentowała maluchowi zabawkę.
Warto nadmienić, że ceny domków produkowanych przez tę konkretną markę wahają się od niemal (bagatela!) 36 tysięcy do prawie siedmiu tysięcy. Wygląda jednak na to, że Henryk dostał zabawkę zaliczającą się do niższej półki cenowej. Na nagraniu widać, że Henio doskonale bawi się w swoim nowym "lokum". Zaprosił do niego znaną mamę i psy. Dzięki temu można podejrzeć wnętrze domku ogrodowego. Zdjęcia znajdziecie w naszej galerii.
Małgorzata Rozenek w rozmowie z Andrzejem Sołtysikiem stwierdziła, że nie uważa, aby Henryk był "ofiarą" tego, że zarówno ona, jak i Radosław Majdan udostępniają jego wizerunek. – Jeżeli był on bardziej nieświadomym niż świadomym współtwórcą pewnych treści reklamowych, to wszystkie honoraria szły do niego – podkreśliła.
Rozenek dodała szczerze, że macierzyństwo jest jedną "najłatwiejszych do zmonetyzowania aktywności w mediach społecznościowych". – A ja jestem osobą, która zauważając okazje, lubi po nie sięgać. Bardzo nie lubię marnowania okazji ani pieniędzy, które można było uzyskać - wyjawiła. - I kiedy zwracały się do mnie duże firmy (...) i płaciły za to bardzo porządne pieniądze, to brałam Henia pod pachę i mówiłam: Chodź, Heniu, idziemy do roboty, co będziesz tak bezczynnie leżał – dodała rozbawiona. Wspomniała również, że gdy jej syn miał trzy miesiące, nagrywali już m.in. reklamy pieluch. Celebrytka podkreśliła, że zawsze dbała o komfort Henryka. – Dla sprawnego twórcy kontentu reklamowego, który wie, na czym to polega, to jest bardzo proste – podsumowała.
Przypomnijmy, że jakieś czas temu w podcaście "Call Me Mommy" Rozenek pochwaliła się, że jej najmłodsze dziecko bardzo wcześnie miało też odłożone pieniądze na przyszłą edukację. - To ważne, co powiem, ale taka jest prawda. Henio w trakcie pierwszego pół roku swojego życia zarobił na swoje studia. (...) I żeby było jasne, te pieniądze na tego Henia czekają - powiedziała.
- To nie są te wyimaginowane pieniądze z komunii (...). Tylko to są realne środki odłożone na realnym koncie na realne cele edukacyjne. (...) Mam poczucie dumy, że dostrzegłam tę okazję, że to zrobiłam i że spokojnie będę mogła planować tak jego szkołę, żeby on był zadowolony - dodała.
Synowa Martyniuków z mężem Danielem świętują roczek syna. Na próżno tam szukać Zenka z Danutą
Gwiazda "Plebanii" porzuciła dotychczasowe życie dla szejka. Nie przewidziała, jak to się skończy
Zmaga się z agresywną formą raka. "Nie mogę przyjmować niczego doustnie". Clarkson szczerze o szokującej diagnozie
Joanna Senyszyn zdradza sekret rekordowo wysokiej emerytury. To dlatego otrzymuje niemal 19 tys. zł
Sprzedali samochody, wzięli kredyt i przeżyli szok. Aż trudno uwierzyć, co Karczmarczyk odkryła podczas remontu
Kolejny odcinek polskiej "Sukcesji". Jest decyzja ws. przyszłości Piotra Żaka
W Polsacie dyskutowano o zarobkach lekarzy. Dziennikarka nagle wybuchła śmiechem
Ksiądz nie wytrzymał, gdy usłyszał wyznanie Piaska. "Lepiej słuchać, niż zadawać pytania"
Wioletka z "Rancza" pochwaliła się ukochanym i posypały się komentarze. On też jest gwiazdą seriali