Robbie Williams, Nicole Scherzinger i Laura Pausini zaprezentowali hymn FIFA podczas otwarcia finału mistrzostw świata w piłce nożnej 19 lipca. Choć fanom z całego świata podobał się występ artystów, spore poruszenie wywołał wywiad, którego później udzielił niemieckiej telewizji muzyk. Poszło o pewną "grudkę", która miała wypaść mu z nosa lub ust.
Sieć obiegło nagranie, na którym widać Williamsa udzielającego wywiadu niemieckiemu Magenta Sport. Artysta m.in. podsumował w nim cały turniej. Uwagę internautów przykuł jednak moment, w którym widać, jak z ust lub nosa muzyka wypada biała "grudka" i ląduje na mikrofonie. Williams stara się jej prędko pozbyć, lecz ostatecznie trafia ona na jego czoło (wszystko przez to, że energicznie machał dłonią). Nagranie wywołało falę spekulacji. Wielu użytkowników zaczęło wprost zastanawiać się, czy wokalista powrócił do nałogu.
"Czekaj, czy ktoś wyłapał wyraźnie to, co tak naprawdę spadło?", "Czy to jest to, o czym wszyscy myślimy?", "Kolumbia wygrała mistrzostwa świata..." - mogliśmy przeczytać pośród komentarzy. Z drugiej strony część internautów stanęła w obronie Williamsa. "To jest miętówka prosto z jego ust", "To był kawałek gumy", "Dla mnie to wygląda jak miętówka wypadająca mu z ust" - ocenili również w licznych wpisach.
Sam wokalista postanowił prędko rozwiać wszystkie wątpliwości i zamieścił w mediach społecznościowych nagranie. - Chciałbym przeprosić za obiekt, który wczoraj spadł na mikrofon. To było skrajnie nieprofesjonalne i ludzie się o mnie martwili. Ale wszystko jest w porządku, bo miałem jeszcze kilka - skomentował Williams, pokazując, że trzyma na języku miętówki.
Przypomnijmy, że choć obecnie Williams ma prowadzić "czyste" życie, wiele lat temu zmagał się z uzależnieniami m.in. od alkoholu i narkotyków. Miało to miejsce jeszcze za czasów jego współpracy z zespołem Take That. Z powodu nałogu muzyk ostatecznie odszedł z grupy. O tym, jak wówczas wyglądało jego życie, artysta opowiedział niegdyś w jednym z wywiadów.
- Wierzyłem, że jestem niezniszczalny, że mogę najwięcej wciągać, brać najwięcej tabletek i najwięcej pić. Nawet gdy wymiotowałem czarną żółcią, to zaraz wracałem do picia wódki i sięgałem po kokainę. Wtedy myślałem, że to supermoc, nie sądziłem, że umrę. Dopiero później zdałem sobie sprawę, że byłem blisko - wyznał w rozmowie z "The Sun".
Jeśli borykasz się z uzależnieniem lub chcesz dowiedzieć się, jak możesz pomóc osobie bliskiej, możesz skontaktować się ze specjalistami, którzy dyżurują pod tymi numerami:
Więcej informacji znajdziesz na stronach Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom.
Nowe wieści w sprawie rozwodu Tomasza Kota. Jest decyzja
Kazik zobaczył ceny paliw i nie wytrzymał. "A mówił, że..."
Nawrocki na pogrzebie króla Haralda stał za Zełenskim. To nie był przypadek
Nowe informacje w sprawie śmierci Witolda Płóciennika. Chodzi o telefon
Szafarowicz z PiS stracił program w Republice. Wszystkiemu winne są pieniądze? "Nie wiem, o czym pan mówi"
Dieta planetarna w szkołach wywołuje oburzenie. To może być największym problemem. "Nietrafione"
Mąż Chorosińskiej komentuje jej szczekanie w Sejmie. "Przeraża mnie nie gest żony"
Ostrzega restauratorów przed Książulem. "Bać się może ktoś, kto..."
Magda Gessler ma jasne zdanie o zostawianiu napiwków. Przywołała przykład z USA