Awantury ciąg dalszy. Posłanka nieudolnie tłumaczy się ze zdjęcia z martwymi rybami. Biejat nie miała litości

Izabela Bodnar opublikowała w sieci zdjęcie, na którym pozuje z martwymi rybami. Post wzbudził spore poruszenie, choć sama posłanka nie widzi w nim nic złego. O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy wicemarszałkinię senatu, Magdalenę Biejat.
Posłanka wywołała oburzenie zdjęciem z martwymi rybami. Biejat: To hipokryzja
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl, Instagram/@izabela_bodnar

Izabela Bodnar opublikowała w mediach społecznościowych zdjęcie z hiszpańskich wakacji. Na fotografii widzimy ją na łodzi w towarzystwie dwóch pokaźnych ryb, które leżą u jej stóp. Posłanka chciała nie tylko pochwalić się połowem, lecz także wesprzeć hiszpańską reprezentację w finale mistrzostw świata. "Życzę dzisiaj Hiszpanom takich sukcesów, jak na połowie tuńczyka podczas naszych hiszpańskich wakacji! Viva España!" - napisała. Polityczka wywołała wpisem burzę. Co o publikacji sądzi Magdalena Biejat?

Zobacz wideo W Sejmie awantura posła Kałużnego z posłem Frysztakiem

Izabela Bodnar wywołała burzę jednym zdjęciem. Magdalena Biejat mówi wprost o kompromitacji 

Izabela Bodnar opublikowała zdjęcie w mediach społecznościowych i wzbudziła spore kontrowersje. "To jest tak złe na tak wielu poziomach...", "Czym tu się chwalić", "Jak pani nie wstyd!" - pisali oburzeni internauci. Sama posłanka postanowiła odpowiedzieć na oburzenie w X. "Drodzy, nie bądźcie hipokrytami, każde sushi, każda ryba, każdy kotlet, który jecie, pochodzi od złowionego lub zabitego zwierzęcia. Jeżeli kogoś to razi i nie może się z tą oczywistą prawdą pogodzić, niech przejdzie na wegetarianizm. Inaczej nie ma mandatu, żeby tu wyć" - napisała. O komentarz w sprawie poprosiliśmy Magdalenę Biejat.

Bez względu na to, czy to wielki tuńczyk, czy płotka, to osoba, która robiła sobie kampanię na pomaganiu zwierzętom, nie powinna takich rzeczy wstawiać, bo to hipokryzja. A tłumaczeniami o sushi pani posłanka tylko bardziej się kompromituje

- podsumowała sprawę wicemarszałkini Senatu. 

Przypomnijmy, że Izabela Bodnar w mediach społecznościowych kreuję się na miłośniczkę i obrończynię praw zwierząt. Jeszcze 10 czerwca pisała na swoim oficjalnym fanpage'u o wprowadzaniu zmian w prowadzeniu schronisk, by zwiększać ich transparentność. Ponadto w sieci chwali się, że jest wielką miłośniczką psów i opiekunką psa o imieniu Lucky. Nic dziwnego, że zarówno Biejat, jak i internauci wytykają jej hipokryzję i bark empatii. Jak widać, posłanka jednak nie rozumie, o co im może chodzić. 

Agnieszka Gozdyra zniesmaczona postem posłanki. Taką dostała odpowiedź od Izabeli Bodnar

Wpis został zauważony również przez Agnieszkę Gozdyrę, która postanowiła odnieść się do opublikowanego na X kadru. "Pani poseł, proste pytanie: jak bardzo trzeba nie mieć stylu/empatii, by zrobić sobie takie zdjęcie, a następnie je opublikować?" - napisała zniesmaczona dziennikarka. Po czasie doczekała się odpowiedzi ze strony Bodnar. "Pani redaktor, jadła pani kiedyś sushi? To proszę uwierzyć, że ktoś te ryby wcześniej złowił. Czy to jest aż tak brutalna prawda?" - czytamy. 

Więcej o: