Kawalec chce zakończyć spór z Martyniukiem. Znów chwycił za mikrofon. "Zenek, Zenek..."

Jacek Kawalec niedawno przeprosił Zenka Martyniuka za parodię, która wywołała poruszenie w mediach. Były już wokalista Budki Suflera postanowił wykonać specjalny utwór dla słynnego muzyka disco polo.
Kawalec chce zakończył spór z Martyniukiem
Fot. KAPIF.pl

Napięcie na linii Jacek Kawalec-Zenek Martyniuk ciągnie się od połowy sierpnia. Właśnie wtedy pierwszy ze wspomnianych muzyków postanowił sparodiować tego drugiego podczas solowego występu. Sprawa szybko nabrała rozpędu, a za zachowanie Kawalca przepraszał lider Budki Suflera. Wokalista w odpowiedzi zrezygnował z dalszej współpracy z zespołem i podkreślił, że nikt nie ma prawa cenzurować jego "wypowiedzi scenicznych". Ostatnio Kawalec w show Kuby Wojewódzkiego postanowił oficjalnie przeprosić Martyniuka. Okazuje się, że to nie koniec. Kawalec zdecydował się zakopać topór wojenny w zaskakujący sposób.

Zobacz wideo Węgrowska broni Zenka Martyniuka przed parodią Jacka Kawalca. "Poniżył się z tym"

Jacek Kawalec zaskoczył gestem względem Zenka Martyniuka. Tym chce zakończyć spór 

Jacek Kawalec gościł w Radiu ZET, gdzie nie obyło się bez głośnego tematu dotyczącego sporu z Zenkiem Martyniukiem. Jak widzimy na nagraniu, które udostępnił na Facebooku dziennikarz Marek Starybrat, muzyk postanowił wyciągnąć rękę do swojego medialnego oponenta i zaskoczył gestem. Usłyszeliśmy w jego wykonaniu przeróbkę kultowej piosenki Budki Suflera, "Jolka, Jolka pamiętasz". - Zenek, Zenek, pamiętasz, gdzie mówiłem: śpiewasz źle? Urwij się choćby zaraz, telefon chwyć, numer masz, zadzwoń proszę do mnie. (...) Przepraszałem, w radiu i gazetach. To tylko żarty, może niewybredne, Zenku, posłuchaj, no sorry, no - zaśpiewał Kawalec. 

Zenek Martyniuk miał spotkać się z Jackiem Kawalcem. W ostatniej chwili się wycofał

Podczas wizyty w programie Kuby Wojewódzkiego Jacek Kawalec zaznaczył, że chciałby spotkać się z Zenkiem twarzą w twarz. Wspomniał o planowanym spotkaniu, które ostatecznie się nie odbyło. - Ja jestem w stanie się z panem Zenonem Martyniukiem spotkać i wyjaśnić parę rzeczy. Parę dni temu zadzwonił do mnie dziennikarz pewnego portalu i powiedział, że jest po rozmowie z panem Zenonem. Zaproponował panu Zenonowi spotkanie ze mną na koncercie, żebyśmy razem zaśpiewali do mikrofonu i wyjaśnili sobie wszystkie nieporozumienia. Ja się zgodziłem od razu. Godzinę później ten sam dziennikarz do mnie dzwoni i mówi, że pan Zenon się jednak wycofał z tego pomysłu - opisywał muzyk. 

Więcej o: