Książulo zniesmaczony zachowaniem właścicieli kebabowni po negatywnej opinii. "Po co takie coś robić?"

Podczas wizyty w Katowicach Książulo miał okazję spróbować kebaba z lokalu Kiosk Döner. Nie był jednak zachwycony serwowanym tam tureckim przysmakiem, a na jego recenzję zareagowała właścicielka. Influencer był jednak zmieszany tym, co zrobiła.
Książulo
Fot. YouTube/@ksiazulo

Książulo ma za sobą dziesiątki zjedzonych przed kamerami kebabów, które testował w wielu miejscowościach w całej Polsce. Niedawno opublikował film, na którym wybrał się do Katowic, gdzie miał okazję przetestować turecki przysmak z trzech lokali - jednym z nich był Kiosk Döner. Tam wybrał wersję gemuse - znaną z berlińskich kebabów. Narzekał jednak na niesmaczną bułkę oraz dużą ilość tłuszczu. Właścicielka katowickiego lokalu odpowiedziała na film influencera, zapraszając go ponownie. Książulo był jednak zaskoczonym tym, co zrobiła później.

Zobacz wideo Restauratorzy drżą przed Książulem? Moran zabrał głos

Książulo narzekał na ten lokal i dostał odpowiedź właścicielki. Zdziwił się, co zrobiła potem

Na nagraniu, które opublikowała właścicielka kebabowni, słyszymy, że cały czas wraz z tatą skupiają się na tym, by rozwijać lokal. Miała nadzieję, że niepochlebna opinia nie sprawi, że goście poczują się zniechęceni. Podziękowała Książulowi za recenzję i zaprosiła go do lokalu ponownie. Nagranie dotarło do influencera, który postanowił sam opublikować filmik, odnosząc się do sprawy. - Moi drodzy, jest odpowiedź kebabowni, dosyć niepochlebnie ocenionej w naszym ostatnim filmie. Chodzi o Kiosk Doner z Katowic. Pojawiła się odpowiedź właścicielki. Wszystko by było git, tylko tutaj widzę taką lekką niekonsekwencję w tej odpowiedzi - zauważył Książulo.

- Nasza opinia naprawdę była negatywna. (...) W odpowiedzi słyszę, że dziękują mi za opinię. No i tam jeszcze dużo różnych innych rzeczy, a na końcu słyszę, że zapraszają ponownie i że mają nadzieję, że znowu się zobaczymy. (...) A z drugiej strony publicznie lajkują takie komentarze - wyjaśniał twórca internetowy. Następnie pokazał, o jakie wypowiedz internautów chodzi. "Niech s*******a - dzisiaj wpadnę do was", "Książulo to frajer i tyle". - Już nie wiem, czy mam s********ć, czy wrócić ponownie tego spróbować. Jestem zmieszany. Pomyślałem sobie, dobra, może tam się komuś paluszek obsunął - kontynuował. 

Książulo sprawdził właścicieli. Szybko zweryfikował ich intencje

Następnie influencer poprosił jednego ze swoich kompanów, by napisał niepochlebny komentarz pod jego adresem, co uczynił. "Smaki, smakami, c**j z nim, róbcie swoje. Pseudoznawca, poklask dla plebsu" - napisał kolega Książula, a komentarz chwilę później został polubiony przez właścicieli. - Ja już nie wiem, co mam myśleć. Dziękują za opinię jak takie zagranie pod publiczkę, skoro teraz lajkują takie komentarze. No, ale to po co takie coś robić? - skwitował zniesmaczony. 

Więcej o: