11 września 2026 obchodzimy 25. rocznicę zamachów na budynki World Trade Center. To właśnie w tym dniu zamachowcy porwali samoloty pasażerskie, którymi wlecili w budynki, doprowadzając do śmierci niemalże trzech tysięcy ludzi. Właśnie w tym dniu na miejscu miała być Manuela Michalak, znana uczestniczka pierwszej edycji polskiego "Big Brothera".
Manuela Michalak zdobyła popularność dzięki udziałowi w pierwszej edycji "Big Brothera", który trafił na ekrany wiosną 2001 roku. Uczestniczka zajęła drugie miejsce, ale nie przeszkodziło jej to w robieniu medialnej kariery w tamtym czasie. Stała się na tyle znana, że miała nawet wziąć udział w sesji zdjęciowej na dachu jednego z budynków World Trade Center właśnie w dniu 11 września 2001 roku, dwa miesiące po finale show.
Do sesji nie doszło - Manuela Michalak nawet nie poleciała do Stanów Zjednoczonych. Wszystko przez to, że miała problemy formalne z wyrobieniem paszportu. To właśnie dzięki temu uniknęła możliwej śmierci w zamachach. Teraz uczestniczka "Big Brothera" wróciła wspomnieniami do tego dnia.
- 11 września, czyli w dniu, kiedy były zaplanowane zdjęcia, tak jak zwykle włączyłam telewizor. Na wszystkich kanałach transmitowano atak na World Trade Center i pokazywano, jak runęły dwie wieże. Nie wierzyłam, że to się dzieje naprawdę. Przecież dokładnie wtedy, kiedy wydarzyła się ta tragedia, ja miałam być na dachu jednego z budynków - powiedziała w rozmowie z "Dzień dobry TVN".
"Big Brother" zapewnił Manueli Michalak dużą popularność, a to przełożyło się na liczne oferty zawodowe. Tuż po udziale w programie została współprowadzącą "Maratonu uśmiechu", a także występowała w filmach Jerzego Gruzy. W 2013 roku celebrytka zrezygnowała z kariery w telewizji i postawiła na rozwój osobisty. Zaczęła studia. "Byłam tak zajęta, że nie miałam czasu dla siebie i rozwoju osobistego. Postanowiłam zniknąć, żeby rozwinąć siebie. Skończyłam studia na wydziale psychologii i nadal rozwijam tę pasję" - powiedziała w rozmowie z Pomponikiem.
W rozmowie z serwisem ujawniła też, ile zarabiała na udziale w "Big Brotherze". "Dla mnie to była krzywdząca (kwota - przyp. red). Ja już wtedy prowadziłam firmę i wiadomo, jak mnie nie ma w firmie, to ta firma mniej zarabia. Bądź wcale, bo to zależy" - wyjawiła i podkreśliła, że zarobki uczestników się różniły.
- To bardzo prosto było obliczyć, bo z Big Brotherem to było tak, że dostawaliśmy najniższą pensję krajową przeliczaną na ilość dni, ile byliśmy w programie. Dlatego każdy dostawał różne kwoty. (...) Nie pamiętam (dokładnej kwoty - przyp red) - podkreśliła. Jak stwierdziła, wystarczy obliczyć najniższą krajową z 2000 roku i pomnożyć ją trzykrotnie. Z wyliczeń serwisu Pomponik wynika, że Manuela Michalak za 107 dni spędzonych w domu Wielkiego Brata zarobiła niecałe 2500 złotych brutto.
Sikorski i Przydacz ostro starli się o Nawrockiego. "Postępowanie budzi najniższe instynkty"
Burza po wizycie kamer "Rolnik szuka żony" u Bardowskich. Widzowie apelują
Anna Wendzikowska zawstydziła Leonardo DiCaprio. "Zmieszał się"
Trzecie dziecko u Lewandowskich? Robert przerwał milczenie. Padło hasło "syn"
To doprowadziło do śmierci Hayden Panettiere. Policja ujawniła wyniki badań
Dziennikarki TVN24 wybuchły śmiechem na wizji. Wszystko przez słowa posła PiS
Na grobie Hanki Bielickiej stoi kot w kapeluszu. Ale uwagę zwraca napis na ozdobie
TVP zdjęła ten serial po trzech odcinkach. Plejada aktorów nie uratowała sytuacji. Było mi ich szkoda
Wulgaryzmy na antenie Trójki. Szefowa stacji reaguje